Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 84sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

ONE STEP BEYOND - The Music Of Chance

 

(2015 Metal Scrap)
Autor: Wojciech Chamryk
one-step-beyond
Tracklist:
1. Hour of the Wolf
2. The Music of Chance
3. Hand That's Dealt
4. Decay
5. Up In Smoke
6. Faith
7. Planets Like Chess Pieces
8. Domino Architect
9. Good World Gone Bad
10. The Gamble
11. The Score
12. Snake Eyes
  
Line-up:
Justin - Vocals
Mad Matt – Bass, Guitar, Vocals
Session - Drums
  
Najnowsze dzieło australijskiego One Step Beyond rodziło się w bólach: lider grupy i multinstrumentalista Matt Spencer z pomocą wokalisty Justina Wooda i sesyjnego perkusisty Conny'ego Petterssona nagrywał „The Music Of Chance“ przez cztery lata, a ukończony wreszcie materiał trafił do masteringu w maju 2013 roku. Trochę trwały też poszukiwania wydawcy, aż trzeci album grupy (jak na blisko 20 lat istnienia niezbyt powalający rezultat) ukazał się nakładem Metal Scrap Rec. Wydanie co do jakości i szaty graficznej tip-top, CD z efektownym pit artem, a co na samej płycie? 12 numerów utrzymanych w stylistyce eksperymentalnego death metalu. Z tym, że death w wydaniu One Step Beyond jest często bardzo, bardzo ekstremalny, tak jak np. w następującym zaraz po intro „Hour Of The Wolf“ utworze tytułowym, a owa skłonność do eksperymentów przejawia się w zwolnieniu wykorzystującym zwolnienie kojarzace się z... reggae.
Podobny patent mamy jeszcze w odjazdowym „Up In Smoke“, miarowym „Good World Gone Bad“ oraz „Domino Architect“, numerze pełnym zarówno metalowej agresji, jak i ambientowego zgiełku w końcówce. Słychaż też, że mr Spencer nie lubi żadnych barier, stąd słyszalne w jego utworach basowe, klangowane pochody, jak w „The Score“ i „Decay“, gdzie swoje robią też dysonansowe partie rytmiczne, zaś kojarzący się zarówno z dźwiękami znanymi z płyt The Police jak i Queen bas pięknie napędza też „The Gamble“. Może więc i faktycznie: lepiej wydawać płyty rzadziej, ale takie jak „The Music Of Chance“.
(5/6)
Wojciech Chamryk  

140_mag_baner3.png 142_mag_baner5.png 138_mag_baner1.png 141_mag_baner4.png 143_mag_baner6.jpg 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 139_mag_baner2.png

Goście

4222843
DzisiajDzisiaj1977
WczorajWczoraj2394
Ten tydzieńTen tydzień1977
Ten miesiącTen miesiąc13123
WszystkieWszystkie4222843
35.172.230.154