Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 78sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

legendy metaluiuy m

accept posterb1yyy m

helloween i hammerfallzzz m

vdgg plakat nowe daty m

steelpanther 2022pol m

 

THE QUILL - Earthrise

 

(2020 Metalville)
Autor: Wojciech Chamryk
 

thequill-earthrise s 

Tracklist:
Hallucinate
Keep on Moving
Dwarf Planet
Left Brain Blues
Earthrise
Evil Omen
21st Century Sky
The Zone
Dead River
      
Lineup:
Magnus Ekwall – Vocals
Christian Carlsson – Guitar
Roger Nilsson – Bass
Jolle Atlagic – Drums
     
Po udanym „Born From Fire” The Quill w żadnym razie nie obniżają poziomu, wydając kolejny, równie ciekawy album. Szwedzka formacja już  na przełomie wieków była pionierem nurtu retro rocka, czerpiąc z klasycznego hard, rocka, bluesa i nie tylko, bo w jej muzyce zawsze było też sporo odniesień do stonera, a nawet folku/world music. Na „Earthrise” jest podobnie, a wszystko zagrane jest tu z taką klasą, że trudno The Quill nie komplementować. Podstawą są mocarne, surowo brzmiące utwory, niczym z klasycznego arsenału Black Sabbath („Hallucinate“, „Dwarf Planet“ i „Left Brain Blues“, oba z klawiszowymi wstawkami Fredrika Karlena czy też typowo sabbsowy, chociaż w końcówce znacznie bardziej dynamiczny, utwór tytułowy). Z kolei  najdłuższy na płycie, bo to blisko 10 minut,„Evil Omen” ma w sobie coś z klimatu Led Zeppelin, łącząc hard rocka z ciekawie podaną psychodelią, a końcówka jest już bardzo ostra, ale zarazem i melodyjna. Te stare, dobre czasy heavy rocka przełomu lat 60. i 70. przypomina też nośny i dynamiczny „Keep On Moving“ oraz finałowy, momentami akustyczny, „Dead River“, a do bluesowej skarbnicy panowie sięgają, i to z powodzeniem, przy okazji „The Zone“. Jest też ciekawostka, łączący echa dokonań Black Sabbath i King Crimson (mamy nawet cytat z „21st Century Schizoid Man“), mroczny „21st Century Sky“, czyli coś na styku heavy i progresywnego rocka. Dlatego, jakbyśmy nie psioczyli na kolejne zespoły z nurtu retro, to The Quill grają jednak w zupełnie innej lidze, twórczo przetwarzając to, co kiedyś było świeże i porywające, a do dziś nie straciło na aktualności.
(5/6)
Wojciech Chamryk
140_fatum-158x600-singiel.png

Goście

3640249
DzisiajDzisiaj353
WczorajWczoraj778
Ten tydzieńTen tydzień4493
Ten miesiącTen miesiąc12327
WszystkieWszystkie3640249
35.173.234.169