Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 95sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

DAMAGE CASE - Destination Underground

 

(2025 Putrid Cult)
Autor: Andzia
 
damagecase-destinationunderground s 
Tracklist:
1. Fallen Angel
2. War Sacrifice
3. Of Pain And Pleasure
4. I Am The Antichrist
5. The Lord Unchained
6. Betrayer
                  
Recenzja krótka, bo płyta też krótka. Nie wiem dlaczego ekipa Damage Case traktuje ten krążek jako EP. Moim skromnym zdaniem to całkiem zgrabny, może trochę krótki album. Już po pierwszych taktach wiemy z czym, może inaczej z kim mamy do czynienia. To bez wątpienia maniakalni fani wiadomego bandu, którego liderem był piękny jak butelka wyśmienitego bourbona Lemmy. Te piekielnie szybkie galopady, a niekiedy minimalnie zwolnienie tempa to esencja całego krążka. Już od początku po pierwszych taktach słychać ogromną różnicę w brzmieniu w porównaniu do poprzedniego dzieła. To zasługa produkcji tych nagrań. Produkcji, której tym razem podjął się nowy gitarzysta formacji Jacek Langowski. I zrobił to znakomicie. Słychać większy rozmach, więcej powietrza, przestrzeni i takiego wyczekiwanego przez każdego fana ciężkiego grania – mięcha. EP-ka kończy się szybko i zostawia jakiś taki niedosyt, takie chęci na jeszcze, jeszcze jeden utwór. Jak zawsze mówił Lemmy: „Gramy muzykę do tańca, ale za szybko, żeby dało się do niej tańczyć”. Tymi słowami można również opisać muzyką Damage Case, no może dorzućmy do niej troszkę ciężkości i brudu. Tak dla przypomnienia składu: Tomasz „Thomas” Knieć – bas i wokal, Arkadiusz Kozakiewicz – bębny, no i wspomniany wcześniej Jacek Langowski – gitara.
Po prostu trzech jeźdźców Apokalipsy: Volt – Ohm – Amper. Grrrrruz.
(4/6)
Andzia
maiden_united_bannery-v70_01.gif le_orme_word_new_158x600.gif baner_oskar gif.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oh.gif mrpun_h-158x600.gif baner_nick.gif

Goście

7596826
DzisiajDzisiaj2626
WczorajWczoraj5744
Ten tydzieńTen tydzień8370
Ten miesiącTen miesiąc67786
WszystkieWszystkie7596826
18.97.14.91