Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

DEEP IN HATE - Chronicles Of Oblivion

 

(2014 Kaotoxin)
Autor: Wojciech Chamryk
deepinhate-chroniclesofoblivion
1. Introduction
2. Genesis Of Void
3. The Cattle Procession
4. Altars Of Lies
5. New Republic
6. The Unheard Prayers
7. The Divide
8. Wingless Gods
9. Beyond
 
Skład:
Kapute - Bass
Nicolas Bastos - Drums
Vincent Gross - Guitars
Florian - Guitars
Matthieu Renaud - Vocals
 
„Chronicles Of Oblivion” to trzeci album francuskiego, istniejącego od 10 lat, zespołu. Podkreślam te fakty na wstępie, bo zastanawia mnie rażąca dysproporcja pomiędzy brzmieniem perkusji a ozostałych instrumentów. Fakt, syntetyczne, totalnie nijakie brzmienie przetworzonych elektronicznie, czy wręcz zastępowanych przez automaty perkusyjne bębnów, to swoisty znak czasów. Nie rozumiem jednak, jak w sumie doświadczony, grający naprawdę konkretny metalocore zespół może zgodzić się na coś takiego, co możemy usłyszeć na „Chronicles Of Oblivion”. Mamy tu bowiem dziewięć solidnych utworów z mocarnymi riffami, czasem wręcz zakręconymi partiami gitar i licznymi solówkami. Nie brakuje tu zarówno death metalowych petard z ekstremalnymi blastami („The Cattle Procession”, „Altars Of Lies”), są momenty rytmicznego groove („New Republic”) czy
nie pozbawiony melodii metalcore jak się patrzy („Beyond). Bywają też zwolnienia niemal doom metalowe („Genesis Of Void”) czy balladowe („The Unhread Prayers”). Strona wokalna też jest urozmaicona, bo mamy tu często swoiste dialogi growling – wyższy skrzek. Jest więc czego posłuchać, ale najzwyczajniej w świecie się nie da, przez te fatalne, zlewające się przy blastach w nieczytelną dźwiękową magmę, grę perkusisty. Wiele demówek polskich zespołów brzmi w tym aspekcie zdecydowanie lepiej, tak więc, nieco podciągając za niezaprzeczalne inne plusy:
(3)
Wojciech Chamryk

baner_158x600_mtwa.gif baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif

Goście

8298865
DzisiajDzisiaj2433
WczorajWczoraj3389
Ten tydzieńTen tydzień25314
Ten miesiącTen miesiąc84765
WszystkieWszystkie8298865
216.73.216.79