Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 95sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

DWA PLUS JEDEN - Aktor

 

(2025/1977  Polskie Nagrania/Warner Music Poland)
Autor: \m/\m/
 
dwaplusjeden-aktortv s 
Tracklista:
1. Prolog (J. Kruk - M. Dutkiewicz) 3:44
2. Rozmowa z Cyganką w wigilię niedzieli - Setki mil - Stop-klatka (J. Kruk - M. Dutkiewicz) 8:03
3. Song dziewczyny I (J. Kruk - M. Dutkiewicz) 3:13
4. Dzień, w którym umarł film (J. Kruk - M. Dutkiewicz) 3:39
5. Song dziewczyny II (J. Kruk - M. Dutkiewicz) 2:04
6. Ogromne zmęczenie (J. Kruk - M. Dutkiewicz) 10:37
7. Ojciec nocy, ojciec dnia (J. Kruk - M. Dutkiewicz) 2:29
8. Muzyka w serca wstąpi nam (J. Kruk - M. Dutkiewicz) 3:24
                                    
Dwa Plus Jeden to polski zespół wykonujący muzykę pop, folk rock i folk, a także z czasem disco, rock i synth pop. Grupa została założona w roku 1971 w Warszawie przez Janusza Kruka i Elżbietę Dmoch. Przez lata wspomagało ich wielu muzyków (stąd pewnie w nazwie to jeden). W swoim dorobku zespół posiada dziesięć albumów studyjnych (w tym trzy złote płyty), prestiżowe nagrody, oraz liczne koncerty, zarówno w kraju, jak i za granicą. Największa popularność Dwa Plus Jeden w Polsce przypadła na lata 70. zeszłego wieku, a na przełomie lat 70. i 80. grupa osiągnęła również sukces w Europie Zachodniej. Kres działalności zespołu przyniosła śmierć Janusza Kruka (1992). Zespół do dziś znany jest z przebojów "Chodź, pomaluj mój świat", "Czerwone słoneczko", "Hej, dogonię lato", "Wstawaj, szkoda dnia", "Windą do nieba", "Iść w stronę słońca", "Requiem dla samej siebie", "XXI wiek (dla wszystkich nas)" czy "Wielki mały człowiek". W latrach 70. w czasie tournée po Stanach Zjednoczonych, a raczej po ośrodkach polonijnych, muzycy zetknęli się z mitem aktora Jamesa Deana. Ten motyw naprowadził ich na pomysł kolejnego albumu, a byli po wydaniu "Nowy wspaniały świat" (1972) i "Wyspa dzieci" (1975). Jednak koncept nowej produkcji nie dotyczył Jamesa Deana, a polskiego znakomitego aktora Zbigniewa Cybulskiego, który również stał się symbolem całego, ale polskiego pokolenia.
Muzykę do albumu "Aktor" skomponował Janusz Kruk, natomiast teksty zostały napisane przez Marka Dutkiewicza. Wyróżnia się ona znacznie od poprzednich nagrań zespołu. Była to próba połączenia dotychczasowego piosenkowego stylu z bardziej wyrafinowaną brzmieniowo i aranżacyjnie muzyką opartą na jazzie. Nie brakowało w niej odniesień do soulu, gospel, a także muzyki latynoskiej. Miała też taką ówczesną skazę, którą określam jako "brzmienie estradowe" (jak ktoś pamięta ówczesne PRL-owskie festiwale i kojarzy brzmienie orkiestr towarzyszących piosenkarzom to, będzie wiedział, o co chodzi). Było też coś, co można usłyszeć w ekranizacji musicalu "Hair", może właśnie ten musicalowy sznyt? Ogólnie te  jazzowe opracowania były dość ambitne, ocierały się o formy suity (chociaż całość to nie tylko koncept-album, ale właśnie także suita) no i były trudne w odbiorze. Docenią je głównie zwolennicy ówczesnego polskiego jazzu, bo nie sądzę, aby fani piosenek Dwa Plus Jeden chcieli próbować zagłębić się w takie dźwięki. Zresztą Janusz Kruk miał nie lada pomocników, bo przy całości współpracowali z nim Andrzej Pawlik (gitara basowa, wokal), Andrzej Wójcik (perkusja), Józef Gawrych (instrumenty perkusyjne), Janusz Koman (fortepian Fendera) oraz Adam Pilawa (melotron, skrzypce). Wspomnę jeszcze o tekstach, często były one patetyczne, takie lekko nadęte. W ten sam sposób były interpretowane, co raczej nie oceniam pozytywnie. No ale forma koncept-albumu zobowiązywała. Szczerze mówiąc, nie mam wypracowanej opinii o tej płycie, są fragmenty, które mnie wciągają, są momenty, które były dla mnie obojętne. Jeżeli tak pozostanie to, nie zadziała to na korzyść "Aktora", ale może zbyt krótko słuchałem płyty i potrzebuję więcej czasu, aby "wgryźć się" w nią. Bo tak, to jest moje pierwsze zetknięcie się z tym tytułem. W latach 70. i 80. znałem Dwa Plus Jeden tylko z tego piosenkowego/przebojowego oblicza, trudno było mi kojarzyć formację z czymś ambitniejszym. Także spotkało mnie miłe rozczarowanie. Dodam jeszcze, że podczas festiwalu w Opolu w 1976 roku zespół zaprezentował widowisko muzyczne złożone z fragmentów z tego albumu. Ponoć zostało ono bardzo dobrze przyjęte i zebrało wiele pochwał. Grupie udało się także wylansować piosenkę "Muzyka w serca wstąpi nam", choć po prawdzie do prawdziwych hitów tej ekipy było jej daleko. Do tej płyty będę namawiał fanów jazzu oraz progresywnego rocka, bo oni lubią właśnie takie ambitne podejście do muzyki. Tym bardziej że wydawca zadbał o jakość tych nagrań wydając krążek w formacie SACD. Zwykłym fanom Dwa Plus Jedne nie polecam "Aktora". Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że po raz kolejny przekonałem się, iż na ambicję można natknąć się w najmniej spodziewanych miejscach.
\m/\m/
ronnie_romero_gusg_heavy_metal_pages_158x600.png glenn_hughes_heavy_metal_pages_158x600.png uriah_heep_heavy_metal_pages_158x600.png mayhem_heavy_metal_pages_158x600.png drowning_pool_heavy_metal_pages_158x600.png

Goście

7063198
DzisiajDzisiaj241
WczorajWczoraj7412
Ten tydzieńTen tydzień7652
Ten miesiącTen miesiąc86384
WszystkieWszystkie7063198
18.97.14.88