MIRA KUBASIŃSKA - BREAKOUT – Ogień
(2022/1973 Polskie Nagrania/Warner Music Polska)
Autor: \m/\m/
Tracklist
1.Nie zapalaj światła
2.Wielki ogień
3.Liście zabrał wiatr
4.Na dnie moich oczu
5.Masz to dziś
6.Czarno-czarny film
7.Dałeś mi pierścień
Po raz pierwszy na tej płycie wyróżniono imię i nazwisko Miry Kubasińskiej. Niemniej odpowiedzialni za materiał był nadal tandem Tadeusz Nalepa oraz Bogusław Loebl. Sam album zawierał repertuar o zdecydowanie rockowym charakterze, niemniej przemieszany był też nastrojowymi piosenkami. Niemniej kluczowym momentem albumu jest trzynastominutowa mroczna, klimatyczna, czasami majestatyczna, z elementami progresu, rockowa kompozycja "Wielki ogień". Myślę, że fani heavy metalu znają ją z przeróbki naszego Quo Vadis. Równie ważnymi kawałkami są "Na dnie mych oczu" i "Masz to dziś", obie ostre, blues rockowe z elementami hard rocka. Pierwsza z niesamowitą harmonijką, druga zaś z charakterystyczną bardziej klimatyczną drugą częścią. Mamy też całkiem niezłe, blues rockowe "Nie zapalaj światła" i "Dałeś mi pierścień". Są też wspomniane bardziej akustyczne, nastrojowe bluesowo folkowe "Liście zabrał wiatr" czy "Czarno-czarny film". Jak dla mnie "Ogień" jest równie ciekawa jak "Mira", a nawet lepsza. Być może dlatego, że zdecydowanie poszła w stronę blues rocka, ale nie zrezygnowała z cech, które znaleźliśmy na "Mirze". O wykonaniu, brzmieniu i produkcji nie będę pisał, bo są to sekwencje, które stały się wzorcem. Nie będę też polemizował z mało przychylnymi opiniami o tej płycie. Są to głównie opinie z czasu, gdy miała publikacja albumu (choć nie tylko). Za to wypowiem się o poglądach na temat śpiewania Tadeusza Nalepy i Miry Kubasińskiej. Często widziałem opinie, że Nalepa ma słabiutki głos i nie powinien się w ogóle brać za śpiewanie, a ja się cieszę, że Pan Tadeusz nigdy nie posłuchał się takich głosów. Podobnie jest z Mirą Kubasińską, jej przeważnie zarzucano, że ma drażniący głos i manierę, a ja powtórzę zdanie, gdzieś zasłyszane, że Mira Kubasińska była po prostu zjawiskowa. Także nie dość, że oba albumy to te, gdzie na pierwszym planie jest Mira to nadal płyty z dyskografii Breakout i to bardzo ważne krążki tego zestawu.
\m/\m/






