Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 96sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

„Muzyczna pasja” (Witchen)

           

Szczeciński Witchen za sprawą długogrającego debiutu „Nieoczywiste” potwierdza, że metal gotycki nie jest jakąś prehistoryczną skamieliną z lat 90., ale wciąż może intrygować kolejne pokolenia fanów. Gitarzysta i lider grupy Jacek Pawłowski opowiada o swej długiej drodze, której ukoronowaniem jest pierwszy album oraz zdradza, co w Witchen jest najbardziej nieoczywiste.

                

HMP: Internetowa encyklopedia metalu podaje, że powstaliście pod poprzednią nazwą w roku 2020. Można więc powiedzieć, że gdyby nie pandemia, nie byłoby Witchen?

Jacek Pawłowski: Witam was. Powstaliśmy w 2021 roku, w styczniu, kiedy to za namową mojego kolegi powołałem do życia zespół Witchen, dając ogłoszenie że szukam perkusisty, a pandemia nie miała tu nic do rzeczy.

Początkowo używaliście jednak innej nazwy, akcentującej miejsce waszego pochodzenia. Skąd wzięła się decyzja jej zmiany, Stettin to nie było to?

Zespół Stettin tak naprawdę był w zamiarze początkowym jedynie projektem jednorazowym, składającym się ze znakomitych muzyków na potrzeby nagrania tylko dwóch singli na pamiątkę dla mnie, że przez prawie wówczas 25 lat muzykowania w Szczecinie i prób założenia własnego zespołu, niestety, choć momentami czasami coś udawało się poniekąd spróbować, stworzyć zespół to jednak nie tak do końca jak bym chciał według mojej wizji i niestety nie udało się tego zrobić. Mój kolega, znakomity perkusista Jakub May, pewnego razu zaproponował bym nagrał dwa single w profesjonalnym studio w Warszawie, czyli Serakos Studio, pozdrawiam Magdę i Roberta Srzednickich i polecam ich studio, powiem tak: nigdy wcześniej nie miałem tak wielkiej przyjemności pracy w studio jak z nimi wówczas. Kuba zebrał na tę sesję wspaniałych muzyków z którymi grał wówczas w różnych projektach a byli nimi: Tomek Zawad Zawadzki znakomity basista, Marcin Jurczak znakomity klawiszowiec, Kuba May znakomity perkusista, na wokalu była fantastyczna śpiewaczka opery warszawskiej Małgorzata Kustosik (mezzosopran-alt) i ja, skromny fascynat, miłośnik gitary, producent tych nagrań i całego przedsięwzięcia, i był to najpiękniejszy czas w moim życiu, niedoścignione przeżycie, wspaniałe doświadczenie i chwile, cudowny czas. I choć wiedziałem, że ta bajka trwa tylko chwilę, bo raptem tylko albo aż dwa single, ale do dziś wspominam to bardzo miło, było to dla mnie ogromne przeżycie móc współpracować z tak wspaniałymi muzykami w tak wspaniałym studio, pozdrawiam wszystkich serdecznie, ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy, tak i było w tym przypadku. Podekscytowany tym wszystkim wracając do Szczecina z Kubą i moim sąsiadem Jarkiem który był naszym kierowcą i wspierał nas w studio i poza nim, jeżdżąc z nami po Warszawie, pomyślałem choć to nierealne bo każdy z muzyków ma swoje projekty i swoje życie, to niemniej jednak pomyślałem: a co mi szkodzi? I zapytałem się Kuby, czy może byśmy z tego zespół zrobili? Kuba się mnie spytał: a nazwę masz? Ja na to, że jeszcze nie, on odparł: to nazwijmy zespół Stetin, ja mu na to odpowiedziałem że jak już to Stettin przez dwie litery tt, no i tak została nazwa Stettin. Postanowiliśmy nagrać klip do jednego z nagranych na pamiątkę singli utworu pt „On”, którego jestem kompozytorem a moja żona Izabela, obecnie klawisze w Witchen, autorem tekstu; bardzo dla nas osobistego z którego nie chciałbym robić sensacji dla zaistnienia gdyż traktuje on o stracie naszego pierwszego synka śp. Antosia. Jako rodzice po takiej tragedii i artyści zarazem chcieliśmy przelać nasze uczucia w muzyce i tak oto do tego jakże dla nas ważnego i osobistego utworu pt „On” powstał w roku 2020 teledysk, którego reżyserem jest Krzysztof Kuźnicki, a producentem ja. Niestety z powodu różnic i przede wszystkim własnych projektów każdego z muzyków, zespół Stettin przestał istnieć i w sylwestra 2020/2021 Kuba May zaproponował bym założył zespół tak, by pomuzykować, wszak muzyka to moja pasja. I tak oto za jego właśnie namową założyłem zespół Witchen, który nim został w tym składzie, musiał się też uformować poprzez różne przetasowania personalne.

Mieliście wcześniej jakieś doświadczenia muzyczne, udzielaliście się w innych zespołach, czy też Witchen jest tym pierwszym, lub, jak dotąd, najpoważniejszym?

Tak, każdy z nas ma za sobą doświadczenie muzyczne i współpracę w innych zespołach nim trafił tu, tak że Witchen to nie jest nasze pierwsze doświadczenie z muzyką.

Z racji wieku nie śledzę muzycznych trendów, ale wydaje mi się, że metal gotycki nie jest już obecnie na topie, to muzyka docierająca do publiczności znacznie mniejszej niż jakieś 15-25 lat temu. Dobrze zakładam, że nie miało to dla was większego znaczenia, chodziło przede wszystkim o realizowanie się w czymś, co was fascynuje?

Dokładnie tak, moda muzyczna, aktualne trendy muzyczne nie mają dla nas znaczenia w kontekście dopasowania się do aktualnych nowości. Gramy to, co czujemy, bo to jest dla nas najważniejsze, nie udawać nikogo kim nie jesteśmy.W muzyce liczy się prawda, to jacy jesteśmy, co chcemy przekazać, to wszystko jest w nas naturalne, prawdziwe i na całe szczęście jesteśmy wolni artystycznie, nikt nam nie mówi, nie każe co mamy i jak grać, ale oczywiście każdy z nas jest inny, słucha innej muzy i też taki ma wymiar nasza twórczość, to co chcemy przekazać słuchaczom.

Trendy pojawiają się i znikają, a muzyka pozostaje i tylko od kolejnych pokoleń muzyków zależy to, czy przetrwa – możecie podpisać się pod tym stwierdzeniem?

Tak! Zdecydowanie tak! To prawda, trendy pojawiają się i znikają, ale to co dobre zostaje z nami na dłużej, a nieraz na całe życie.

Gotyk to jedno, ale w waszej muzyce mamy też odniesienia do metalu symfonicznego oraz ekstremalnego. To wypadkowa muzycznych fascynacji całej waszej siódemki?

Tak, zgadza się, jak wspomniałem wyżej, każdy z nas jest inny i wnosi coś swojego od siebie do naszego zespołu i dzięki temu nasza twórczość jest różnorodna, nie jest monotonna, i choć jestem kompozytorem utworów i autorem tekstów do pięciu z nich, to choć miałem wizję, zamysł, to jakbym chciał, by dany utwór był zagrany, brzmiał, był zaśpiewany, to niemniej jednak dawałem też pole do wyrażenia siebie każdemu z nas w tych utworach, by każdy też dał cząstkę siebie, by poczuł te utwory całym sobą i mam nadzieję, że to się udało.

Co jest więc najbardziej nieoczywistego w przypadku takiego zespołu jak Witchen?

Hm… nie chciałbym tu wyjść na jakiegoś bufona zadufanego w sobie samym, czy też w zespole, ale myślę, że najbardziej nieoczywiste w Witchen jest to, że powstaliśmy i gramy to, co gramy. Biorąc pod uwagę to, że przez 30 lat próbowałem z większym lub mniejszym skutkiem założyć zespół co, się czasem udawało bardziej, czasem mniej, a czasem w ogóle nic nie wychodziło. Biorąc powyższe pod uwagę uważam to za cud Boży, tak za cud Boży, że w ogóle po tylu latach poświęceń, wyrzeczeń cokolwiek się udało stworzyć, a to, że udało się nagrać płytę własnym sumptem, dzięki Bogu się udało, to jest to nieoczywiste. Zebrać siedem zgoła różnych osób, każdy z innej bajki, które wspólnie łączą siły by powstał Witchen, no to jest nieoczywiste i nieoczywiste jest też to, co gramy, nasze brzmienie. Ja broń Boże nie chcę tu nikogo potępiać, ale dziś w dobie wszelkich wygód, szybkiego życia, zespołów, artystów, często wokal i podkład bo taniej i szybciej coś zrobić, zagrać, nagrać, czy ewentualnie klasyczne składy trzy-cztero, czy max pięcioosobowe, tworzyć skład siedmioosobowy to przeczy logice, no gdzie siedem osób? Logistyka? Ale jednak, jest nas siedem osób, ba, mało tego to każdy z nas ma swoje brzmienie, gdyż ja jako lider staram się pilnować pewnych spraw, w tym brzmienia, byśmy mieli swoje charakterystyczne. I choć dziś może to i nie żadna nowość podwójny zestaw perkusji, bo wiadomo, że już w latach osiemdziesiątych zespoły heavymetalowe miały perkusistów zabudowanych, to niemniej jednak dziś z uwagi myślę że na gabaryty, logistykę transport i życie w trasie, raczej rzadkością są rozbudowane zestawy perkusyjne a nasz Mateusz gra właśnie na takim rozbudowanym mocno zestawie. Nieoczywiste jest na pewno to że mamy w składzie Remika który pierwotnie przyszedł jak jeden z dwóch perkusistów na pierwsze przesłuchanie i w nieoczywisty sposób bo UWAGA, nikt się nie zgadzał, bo każdy perkusista, jak już to tylko na perkusji gra, a nasz Remik za moją namową, gdyż o kotłach filharmonijnych w zespole marzyłem już w latach dziewięćdziesiątych, to dopiero teraz to marzenie się ziściło i mamy Remika, gdzie podejrzewam że może jesteśmy jedyni którzy na stałe grają w składzie z kotłami filharmonijnymi, to jest niewątpliwie nieoczywiste. Przemek na basie to jedyny basista przez te trzydzieści lat, które przeszedłem w poszukiwaniu właściwych ludzi do zespołu, zrozumiał w dwa tygodnie, odkąd trafił do nas to czego inni nie rozumieli i ma charakterystyczny pomruk na basie, co jest nieoczywiste, razem tworzą nieoczywistą sekcję rytmiczną. Tadziu, nasz gitarzysta rytmiczny, trzydzieści lat temu on grał fantastyczne solówki na gitarze gdzie ja z podziwem grając rytmicznie raczyłem się jego solówkami, które szył tak naturalnie i pięknie spod palców, że aż dziś dziw bierze, że woli nieoczywistą gitarę rytmiczną, którą stroi nisko w A, ja zaś zawsze przywiązywałem bardzo dużą wagę do brzmienia i oryginalności stąd też nieoczywiste brzmienie Rivery która jest dla rzadkością. Moja żona Iza jest typową artystką, nieoczywiste jest jej granie, brzmienie jak i teksty. I nasza wokalistka, nieoczywista Matylda, która śpiewa trzema głosami, operowo, rozrywkowo i growl, jest to zdecydowanie nieoczywiste.

Od razu zwróciłem uwagę na wasz spory skład, bo obecnie jesteście septetem. Mieliście takie założenie, że Witchen nie będzie np. kwartetem, czy też kolejni muzycy dochodzili stopniowo, wzbogacając brzmienie grupy?

Pierwotnie to ja zawsze chciałem kwintet, czyli: bębny, bas, klawisz, gitara i wokal, i to by w zupełności wystarczyło, ale we Wrocławiu po koncercie Rammstein, przypadkowo po latach rozłąki, spotkałem Tadzia i tak od słowa do słowa zaprosiłem Tadzia do współpracy. A przysłowiową kropkę nad i postawił Remik, któremu zaproponowałem kotły i tak jest nas siedmioro, a bywało ośmioro (dwa klawisze) a nawet dziewięcioro (dwa damskie wokale).

Pomysł wykorzystania symfonicznych kotłów jest dość ciekawy – zwykły zestaw perkusyjny wam nie wystarczał?

Ja jak wspomniałem wyżej od lat dziewięćdziesiątych marzyłem o wykorzystaniu kotłów filharmonijnych bo dodają potęgi brzmienia i głębokości, a także klimatu czy monumentalności, ale niestety przez te trzydzieści lat nie udało się z tym nic zrobić, nie było chętnych do gry na tym instrumencie, aż do 2021 roku, gdzie zgłosił się Remik na perkusję, któremu zaproponowałem kotły i tak został, z czego bardzo się cieszę.

Album od razu był waszym celem, czy też myśl o jego stworzeniu pojawiła się dopiero po jakimś czasie, kiedy zespół okrzepł?

Album był moim celem od trzydziestu lat, zaś tu najpierw była mowa o singlach, aż w końcu o albumie.

Nie da się jednak nie zauważyć, że w obecnych realiach znaczenie takiego wydawnictwa nie jest już takie, jak przed laty. Sami też zaczynaliście od wspomnianych cyfrowych singli, ale jednak co płyta, to płyta, szczególnie wydana na fizycznym nośniku?

Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić, widząc cyfrową wszechobecność niemal wszędzie dookoła. Niemniej jednak ja, jak i połowa naszego składu, jesteśmy z pokolenia gdzie płyty miały ogromne znaczenie, stąd to nasze wydawnictwo właśnie na CD.

Single, kilka teledysków, a do tego charakterystyczny image i teatralny charakter koncertów – myślicie, że dzięki tym wszystkim zabiegom zdołacie wyróżnić się wśród licznej konkurencji na metalowej i rockowej scenie?

Czas pokaże co z tego wyjdzie. Próbujemy bo, to kochamy, kochamy grać to, co mamy w sercu i staramy się dotrzeć do jak największej liczby ludzi.

Jaką rolę odgrywają w tym procesie koncerty? Są dla was ważne, nie tylko w kontekście promocyjnym?

Koncerty to żywioł, to kontakt z publicznością, to energia którą się czuje, to jest dla nas bardzo ważne, chcemy grać dla was jak najwięcej.

Niemal cały materiał z albumu „Nieoczywiste”, poza dwoma tekstami, to dzieło waszego rodzinnego duetu. Pozostali członkowie zespołu nie komponują, czy też na tym wczesnym etapie funkcjonowania zespołu wzięliście na warsztat gotowe już kompozycje założyciela i lidera grupy?

Tak, większość utworów była już dawno gotowa, skomponowana przeze mnie, niektóre na potrzeby zespołu przearanżowałem, niektóre utwory powstawały w trakcie.

Ten kierunek zostanie utrzymany, czy też na ewentualnych kolejnych wydawnictwach pojawią się utwory autorstwa innych członków i członkiń grupy?

Na kolejnych wydawnictwach już wszyscy będą mogli komponować.

Można zaistnieć poza granicami kraju, kiedy śpiewa się w ojczystym języku, czego dobrym przykładem jest choćby Rammstein, ale nie da się ukryć, że z anglojęzycznymi tekstami polskie zespoły mają pod tym względem znacznie łatwiej. Myślicie o czymś takim, choćby z racji bliskości Niemiec, czy też zamierzacie ograniczyć się tylko do naszego rynku, pisząc wciąż tylko po polsku?

Już przy tej płycie powstały niektóre wersje angielskie, ale całkiem niedawno powstał utwór z tekstem angielskim i myślę że tak zostanie .

Myślę, że wydanie CD „Nieoczywiste” było dla was czymś na kształt spełnionego marzenia. Są jakieś kolejne, które chcielibyście zrealizować w tym roku, żeby Witchen mógł zaistnieć w nieco szerszym, niż tylko lokalny, wymiarze?

Tak, płyta jest niewątpliwie spełnieniem marzeń, lecz także dążymy dla jej promocji.

Wojciech Chamryk

baner_oskar gif.gif ma_week_gif-gif.gif baner_lone assembly.gif baner_oh.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif baner_158x600_mtwa.gif mrpun_h-158x600.gif

Goście

7892560
DzisiajDzisiaj688
WczorajWczoraj2138
Ten tydzieńTen tydzień2826
Ten miesiącTen miesiąc58937
WszystkieWszystkie7892560
18.97.14.87