Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

DECEPTIC - The Artifact

 

(2014 Dead End Exit)
Autor: Wojciech Chamryk
 
 
deceptic-theartifact
Tracklista:
1. Heart Of The Swarm
2. Ocean
3. Lead Astray
4. Pulling Levers
5. The Shining Throne
6. A World Unknown
7. Depraved
8. Smorgasbord Of Shame
9. Life Finds A Way
10. Reborn
 
Skład:
William Gustafsson - Vocals
Tony Gullquist - Guitars
Dennis Svensson - Drums
Otto Halling - Bass
Martin Carlenfors - Guitars
 
Muzycy tej szwedzkiej ekipy określają swą muzykę mianem modern melodic progressive metal. Nowoczesny? Jak najbardziej, bo „The Artifact” to idealne odzwierciedlenie nowszych dokonań In Flames czy Soilwork. Melodyjny? To też się zgadza, bowiem melodii, i to naprawdę chwytliwych i wpadających w ucho na tej płycie nie brakuje, zarówno spod znaku wspomnianych już nieco wyżej kapel, jak też Linkin Park (zdecydowana większość) czy też Soufly oraz Korn. Metal? Owszem, bo moc i ciężar gitarowych riffów, perkusyjne przyspieszenia oraz wściekły, czasem ocierający się o growling ryk Williama Gustafssona dobitnie pokazują, że Deceptic mogą być zwolennikami ładnych melodii, ale wychowywali się bardziej na płytach Pantery niż popowych boysbandów.
Gorzej jest już jednak z czwartym członem tego określenia, bo z jakkolwiek pojmowaną progresją „The Artifact” wyraźnie nie po drodze. Mimo tego, że muzycy podają jako źródło natchnienia takich mistrzów zakręconych dźwięków jak Meshuggah czy Tool, to na płycie tego jakoś nie słychać. Trudno bowiem uznać za szczególnie nowatorskie próby urozmaicania aranżacji akustycznymi brzmieniami, klawiszowe i organowe tła oraz partie, czy też dość aktywną – jak na tę estetykę – pracę perkusisty. Tak więc jest ostro, nowocześnie i przebojowo, ale niczego odkrywczego od Deceptic nie ma co wymagać, bo sami raczej niczego nie wymyślą, ograniczając się do umiejętnego powielania pomysłów innych.
(3,5/6)
Wojciech Chamryk

baner_158x600_mtwa.gif baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif

Goście

8299132
DzisiajDzisiaj2700
WczorajWczoraj3389
Ten tydzieńTen tydzień25581
Ten miesiącTen miesiąc85032
WszystkieWszystkie8299132
216.73.216.79