Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

DAEMON POETICA – Inertia

 

(2014)
Autor: Wojciech Chamryk
daemonpoetica-inertia
Tracklist:
My War
No Corners
Narcissus
The Cleansing
The Soil Beneath Your Feet
Emerald
Take
While You Were Sleeping
Inertia
Damien
Mornig Star
Silence
 
Lineup:
Adam Mitchell - wszystkie instrumenty
Josh Fletcher – wokal
Devon Ferrara – wokal
Jimi Meyers – wokal
Katlyn Conroy – wokal
James Sizelove – gitara
Brian Bagget – gitara
Ty Scott – gitara
 
Daemon Poetica to solowy projekt amerykańskiego perkusisty i wokalisty Adama Mitchella, udzielającego się też w wielu innych zespołach, jak np. Hammerlord czy Molech. Może określenie solowy nie jest tu do końca adekwatne, ponieważ Mitchella przy nagrywaniu wsparło kilkoro wokalistów i instrumentalistów, to jednak jest on głównym sprawcą tego przedsięwzięcia. „Inertia” to długa płyta – 12 utworów, niemal 70 minut muzyki. W dodatku utwory są zwykle dość długie i niestety nijakie - mimo wykorzystywania w aranżacji licznych syntezatorowych czy fortepianowych brzmień, monotonnie atakujący blastami automat perkusyjny czy takież gitarowe riffy to maksymalnie druga liga gatunku. Ciekawiej robi się w stricte blackowym, agresywnym „The Cleansing”, jednak Mitchell znacznie lepiej czuje się w mrocznej, bardziej melodyjnej, ocierającej się o gotyk stylistyce. Potwierdzają to bez dwóch zdań klimatyczny, inspirowany zarówno dokonaniami Tiamat jak i Mike’a Oldfielda utwór tytułowy czy „Silence” z kobiecym śpiewem i wokalizami, z oszczędnie wykorzystywaną elektroniką. Miarowy elektroniczny puls oraz odniesienia do mrocznego ambientu/przebojowego gotyku mamy z kolei w „Damien”, podobnie jak w hipnotycznym, fortepianowo-elektronicznym „Morning Star”. Tak więc z dwóch muzycznych twarzy Adama Mitchella zdecydowanie wybieram tę drugą – prosty, surowy black metal może sobie spokojnie odpuścić. (3,5/6)
   
Wojciech Chamryk

baner_oh.gif baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_lone assembly.gif baner_158x600_mtwa.gif

Goście

8299134
DzisiajDzisiaj2702
WczorajWczoraj3389
Ten tydzieńTen tydzień25583
Ten miesiącTen miesiąc85034
WszystkieWszystkie8299134
216.73.216.79