Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 83sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

gojiraark m

opethark m

accept nowa datadaw m

 

IL VOLO - Grande Amore

 

(2015 Sony Music)
Autor: \m/\m/
ilvolo-grandeamore
Tracklist:
1. Grande Amore
2. La Vita
3. Nel Blu, Dipinto Di Blu (Volare)
4. L’amore Si Muove
5. Quando L’amore Diventa Poesia
6. You Don’t Have To Say You Love Me (Io Che Non Vivo (Senza Te))
7. Eternally
8. Si Me Falta Tu Mirada
9. L’immensita
10. Caruso
11. The Best Day Of My Life
12. Beautiful That Way (La Vita E Bella)
13. Piove
14. Tornera L’amore
15. Aspettero’
16. Per Te Ci Sero
 
Po wieloletnim sukcesie Trzech Tenorów, Plácido Domingo, José Carrerasa, Luciano Pavarottiego, oraz niewidomego włoskiego tenora Andrea Bocelli, którzy muzykę operową wprowadzili na popularno-rozrywkowe sceny, byłem wręcz pewien, że wcześniej czy później, ktoś z show business'u  powoła hybrydę a la pop-operowy boysband. Właśnie czymś takim jest Il Volo. Zespół powstał w 2009 roku, jej członkami zostali Piero Barone i Ignazio Boschetto (tenorzy) oraz Gianluca Ginoble (baryton). Wokaliści poznali się w programie typu Talent Show. Z nazwy Il Volo korzystają od 2010 roku. Wtedy to wydali swój pierwszy, debiutancki album. "Grande Amore" to ich trzeci w kolejności krążek. Zawiera zbiór szlagierów lub premierowych piosenek, stylizowanych na starą muzykę rozrywkową w oprawie operowo-symfonicznej (niestety, nie jestem tak dobry w historii muzyki rozrywkowej, aby stwierdzić, że wszystkie piosenki na tym krążku to same stare hity). Trzeba powiedzieć, że mimo iż muzycznie to generalnie produkt, to pod względem aranżacyjnym i wykonawczym to mistrzostwo świata. Tak jak nie bardzo lubię współczesnego popu, to aranżacje i brzmienie muzyki na tym albumie robią na mnie spore wrażenie. Mam wręcz przekonanie, że w wersji instrumentalnej piosenki z "Grande Amore" stanowiłyby równie ekscytujące i intensywne przeżycie dla fanów muzyki rozrywkowej w olschoolowym stylu. Głównie dzięki współczesnej produkcji i brzmieniu. Jednak to co robi różnice na tej płycie to głosy trzech włoskich dżentelmenów. W dodatku, młodych i przystojnych, co nie wątpliwie robi ogromne wrażenie na niewiastach i matronach. Ich śpiew to na pewno kunszt i klasa sama w sobie. Zaś piękne melodie śpiewane przez to trio to w większości ponadpokoleniowe evergreeny. W takich piosenkach jak  "Nel Blu, Dipinto Di Blu (Volare)", "You Don't Have To Say You Love Me", "Delilah", "Piove (Ciao, Ciao Bambina)" śpiewacy czują się znakomicie. Jeszcze lepiej wypadają w podniosłych i patetycznych balladach, jak "Aspettero". Trzeba przyznać, że ekipa czuwająca nad doborem repertuaru pracuje znakomicie, bowiem cały album trzyma w napięciu do ostatniej nutki, czego po albumie z muzyka rozrywkową zupełnie sie nie spodziewałem. Choć na warsztat wzięto stare hity, zinterpretowano je na nowo w intrygujący sposób, tak, że każdy oprócz w wsłuchiwanie się w stary przebój z równą przyjemnością wyłapuje aranżacyjne niuanse. Il Volo swoje piosenki nagrywa, po włosku, hiszpańsku i angielsku. Wersja płyty, którą opisuje jest w "international version", ma być ułatwieniem dla wszystkich grup docelowych. Jednak mam wrażenie, że Panowie najlepiej czują sie w języku włoskim, a i te wersje robią najlepsze wrażenie na odbiorcach. Produkt? Rzemiosło? Nie ważne! "Grande Amore" to znakomita rzecz w swoim rodzaju.
\m/\m/

144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 142_badtaste-baner156x600.png 143_eskalacja-singiel-158x600-singiel.png 145_wrona.png

Goście

3994018
DzisiajDzisiaj157
WczorajWczoraj1029
Ten tydzieńTen tydzień2376
Ten miesiącTen miesiąc25288
WszystkieWszystkie3994018
44.200.136.171