Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

DROP OF FIRE - Drop Of Fire

 

(2015 Self Released)
Autor: Wojciech Chamryk
dropoffire-dropoffire
Tracklist:
1. Reckoning                  
2. Spinal Cord                
3. Mortcian                    
4. Time to Oppose                      
5. Jack the Ripper                      
6. What We Have Done                          
7. Falling Down
 
Lineup:
Miłosz (Dagober) Tkaczyk - wokal
Łukasz (Yorki) Porębny - gitara rytmiczna
Piotr (Salas) Sałach - gitara prowadząca
Jakub (Levy) Lewandowski - bass
Michał (Drugstore) Roguski - perkusja
 
Drop Of Fire to istniejący od pięciu lat, złożony zarówno z doświadczonych (Hateera, Overload), jak i młodych muzyków warszawski kwintet.  „Drop Of Fire“ jest debiutem formacji, która poczyna sobie całkiem sprawnie łącząc melodyjny death metal z wpływami hardcore i nu-metalu. Efekt to coś na pograniczu późnej Sepultury, Trivium, Children Of Bodom czy momentami nawet Slayera.
Płyta jest krótka, trwa bowiem niecałe 28 minut, ale bardzo intensywna. Już od pierwszych sekund „Reckoning“ słuchacza atakuje mieszanka  ciężkich riffów i bezlitosnych prędkości. W kilku utworach, np. „Spinal Cord“ czy „Jack The Ripper“ są to już właściwie blasty, a jeszcze bardziej ekstremalnego wymiaru poszczególnym utworom nadaje wściekły ryk wokalisty. Miłosz Tkaczyk nie poprzestaje jednak na podszytym growlem wrzasku, dokładając do tego np. melodeklamację w quasi balladowej części „Mortician“ czy skandowanie w zwolnieniu „Time To Oppose“. Okazjonalnie pojawiają się też gitarowe solówki, co najciekawiej brzmi w ostatnim, chyba też najbardziej interesujacym na płycie, zróżnicowanym „Falling Down“, łączącym bezkompromisowe uderzenie z fajną melodią. I chociaż czasami brzmi to wszystko jeszcze dość monotonnie („Reckoning“), nie zawsze też muzycy chyba do końca wiedzą jak połączyć wolne i rozpędzone partie w spójny i interesujący utwór („What We Have Done“), ale początek został zrobiony i brzmi na tyle obiecująco, że warto dać  Drop Of Fire szansę.
(4/6) 
Wojciech Chamryk    

baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif baner_158x600_mtwa.gif

Goście

8304465
DzisiajDzisiaj1168
WczorajWczoraj3640
Ten tydzieńTen tydzień4808
Ten miesiącTen miesiąc90365
WszystkieWszystkie8304465
216.73.216.4