Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 69sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

internal quiet 2018 tour poster new m 

primal fear plakata b

threshold european tour 2018z m

ross the boss bullet crystal viper m

ross the boss 2 plakat m

diamond head plakat m

news 2 riverside m

xhammerfall plakat m

halloween metal massacre plakatb m

satan plakata m

powerwolf plakatz m

striker plakatzzz m

xmsf poster poland m

xdragonhammer plakat m

impaled nazarene plakata m

nightwish plakatz m

annihilator nowy plakat m

slayer plakatz m

exodusreklama logotypy rgb m

xkreator plakat m

xmerry christless plakat m 

KING WITCH - Under The Mountain

 

(2018 Listenable)
Autor: Wojciech Chamryk
 
kingwitch-underthemountainx m
Tracklist;
1. Beneath the Waves
2. Carnal Sacrifice
3. Solitary
4. Under the Mountain
5. Approaching the End
6. Ancients
7. Hunger
8. Possession
9. Black Dog Blues
         
Lineup:
Jamie Gilchrist - Guitar
Laura Donnelly - Vocals
Joe Turner - Bass
Lyle Brown - Drums
           
Laura Donnelly i Jamie Gilchrist po rozpadzie Firebrand Super Rock nie zamierzali przechodzić na muzyczną emeryturę. Nie minęło kilka miesięcy, a mieli już kolejny zespół. King Witch jesienią 2015 roku zadebiutował EP-ką „Shoulders Of Giants”, a w rok 2018 wkroczy z debiutanckim albumem „Under The Mountain”. Szkocki kwartet prezentuje się na tym wydawnictwie jako kolejni wyznawcy archetypowego hard rocka/doom metalu. I chociaż na pierwszy rzut oka mogą być postrzegani jako kolejni epigoni tego całego retro trendu, to jednak warto zauważyć, że liderzy King Witch grali już takie dźwięki ładnych kilkanaście lat temu, kiedy nikomu jeszcze nie śniła się ich masowa popularność. Teraz takie granie jest znowu modne, ale jeśli dzięki temu muzyka z „Under The Mountain” dotrze do większej liczby słuchaczy to OK, bo jest tego warta. Gilchrist jako kompozytor nie sili się na eksperymenty, stawia na sprawdzone patenty, ale te riffy i solówki, chociaż brzmią znajomo, to jednak mają w sobie to nieuchwytne coś – klimat, atmosferę, energię i świeżość, szczególnie kiedy brzmią tak, jakby zostały nagrane na tzw. setkę („Carnal Sacrifice”).
Najwięcej tu oczywiście wpływów Black Sabbath, ale gdzieniegdzie przebija się też niesforny duch Led Zeppelin z równie wczesnego okresu, surowość australijskiego Buffalo czy amerykańskiego Dust. Mamy też szybsze, zdecydowanie mocniejsze utwory w stylu doom metalu lat 80., jak tytułowy czy „Possession”; również finałowemu „Black Dog Blues” nie brakuje energii – jeśli ktoś spodziewał się tu tradycyjnego bluesa, to nic z tego. Ten i wszystkie wcześniejsze utwory są też prawdziwym popisem Laury Donnelly, która jawi się w nich jako wokalistka nie gorsza od Jex Thoth  czy Alii O'Brien z Blood Ceremony, mając przy tym charakterystyczny, podszyty czasem nutką histerii głos, równie idealnie pasujący do siarczystego hard rocka, jak i bardziej psychodeliczno- balladowych partii. Debiut na:
(5/6)

Wojciech Chamryk

120_accept_158x600px_eu.jpg 116_northward_158x600px_eu.gif 119_bg_158x600px_eu.gif 121_ex_158x600.gif 130_baner0slider_2.gif

Goście

1494723
DzisiajDzisiaj2417
WczorajWczoraj2584
Ten tydzieńTen tydzień12644
Ten miesiącTen miesiąc51734
WszystkieWszystkie1494723
54.92.160.119

batushka plakatz m

xhaken plakat m

the australian pink floyd show 2019 posterb1 m

hell over hammaburg flyer august m

xoverkill plakat m