Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 68sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

bullet tourchartsentry weba b

black silesia open air iii m

king crimson m

deeppurple posterb1e m

iced earth plakat m

striker summer slam m

wacken plakatd m

anathema plakatz m

roger waters plakatu m

ino rock festival plakata m

hellion metal festivalx m

primal fear plakata b

threshold european tour 2018z m

ross the boss bullet crystal viper m

ross the boss 2 plakat m

diamond head plakat m

 

EXLIBRIS - Innertia

 

(2018 Self-Released)
Autor: \m/\m/
 
exlibris innertia m
 

1. Innertia
2. Harmony Of The Spheres
3. Gravity
4. Shoot For The Sun
5. Incarnate
6. No Shelter
7. Amorphous
8. Origin Of Decay
9. Multiversal
10. Thunderbird
11. Ascension

    

Lineup:

Vocals: Riku Turunen
Guitars: Daniel Lechmański
Keyboards: Piotr Sikora
Bass: Piotr Torbicz
Drums: Grzegorz Olejnik

    
Nowych wydawnictw z tzw. melodyjnego power metalu, których można przesłuchać bez większego problemu jest raczej niewiele. Do tych udanych można zaliczyć najnowszy album Exlibris "Innertia". Nie ma nic z tym wspólnego fakt, że byłem wyznaczony do napisania recenzji tej publikacji. Krążek słuchałem wielokrotnie z dużą przyjemnością i to bez jakiegokolwiek przymusu. Zespół nie odkrywa na nowo stylu, a raczej wykorzystuje i podkreśla wszystkie jego walory. Z tego powodu fan takiego grania odnajduje się na tym albumie bez najmniejszego problemu. Dodatkowo ich i tak bogata muzyka wzbogacona jest o elementy zbliżone do symfonicznego czy progresywnego metalu, tudzież do tradycyjnego heavy metalu, więc doznań jest bez liku. Pomocne są również same kompozycje, które choć różnorodne i wielowątkowe, zbudowane są tak aby nie psuć komfortu odsłuchu. Niewątpliwe efekt ten można było uzyskać dzięki świetnym umiejętnościom i technice muzyków. Uwagę głównie zwraca gitarzysta Daniel "Dani" Lechamański, który czaruje nas znakomitymi riffami, doskonałymi rytmicznymi dekoracjami, a oprócz tego raczy nas wyśmienitymi gitarowymi solami. Nie inaczej jest z klawiszowcem Piotrem "Voltanem" Sikorą. Przede wszystkim jego instrumenty nie trącą remizą, wiochą czy inną tandetą. Brzmią po prostu klasowo. Poza tym "Voltan" wykorzystuje ich przeróżne barwy, gdzie na uwagę zasługują organy, które dają taki staroszkolny smaczek. Obaj panowie zarazem unikają pułapki przekładania swego ego, umiejętności technicznych i wirtuozerii nad samą muzyką. Zresztą znakomicie ze sobą współpracują oraz współbrzmią, pracując nie tylko nad melodiami ale też nad złożonością kompozycji, balansują między mocą a wyciszeniem, innym razem zaś aranżują niby pojedynki, co dodaje jeszcze większej atrakcyjności muzyki. Sekcja niby podkreśla pulsacje muzyki, ale w praktyce to samodzielna machina i w dodatku skomplikowana, acz działająca bardzo precyzyjnie i z wyczuciem. Zupełnie inna historią jest tu nowy wokalista Riku Turunen. Jego szkoła wokalna wywodzi się z ostatnich dekad melodyjnego power metalu, jest swoisty, choć czasami jakieś tam skojarzenia budzi np. do Tobiasa Sammeta czy do Tony'ego Kakko. Niemniej, uważam, że dzięki niemu Exlibris wskoczył o przynajmniej jeden poziom wyżej. Ogólnie jest zdecydowanie bardziej niż przyzwoitym narratorem muzyki tego zespołu. Domknięciem tej dobrej płyty jest brzmienie. I nie ważne gdzie nagrywali, ważniejsze jest talent osoby, która pracowała nad brzmieniem całego albumu. Nie jest to jeszcze coś na miarę Finnvox ale jest ono wyborne. Płyta promowana jest przebojowym "Incarnate". Do tego utworu nakręcono też teledysk. Jest to również moja ulubiona kompozycja, nie tylko ze względu na chwytliwość melodii ale również dla klimatycznego fragmenciku wplecionego na sam koniec kawałka. Kolejny utwór, który wpadł mi w uszy to "Amorphous"... ale generalnie każdy kawałek na tym krążku może być czyimś przebojem, dla melodii, dla progresji, dla klimatu itd. Tak jak pisałem muzyka na "Innertia" ma wszelkie walory melodyjnego power metalu, za które cenią ją fani. A także jest obecnie bardzo wyrazistym i jasnym punktem na tej scenie i to nie tylko na tej w Polsce. Znakomicie podtrzymuje dobre standardy tego stylu, co po tylu dekadach jego rozwoju wydaje się czymś oczywistym, ale jak wspominałem na początku recenzji, jednak aktualnie jest rzadko spotykane. Teraz muzycy Exlibris powinni wykonać kolejny dobry ruch, w postaci serii dobrych koncertów oraz następnej udanej płyty, a może nawet jeszcze lepszej. No, i nie powinni kazać czekać na nią kolejnych czterech lat. I tak aż do skutku, aż podbija całą power metalową scenę.
(5/6)
\m/\m/

120_overkill_158x600px_eu_b.gif 116_epica_158x600px_eu.gif 119_slayer_158x600_eu.gif 118_riotV_158x600px_eu.gif 117_anthrax_158x600px_eu.gif 121_ex_158x600.gif

Goście

1297225
DzisiajDzisiaj653
WczorajWczoraj2212
Ten tydzieńTen tydzień11728
Ten miesiącTen miesiąc42876
WszystkieWszystkie1297225
54.81.254.212

powerwolf plakatz m

nightwish plakatz m

annihilator plakatz m

slayer plakatz m

batushka plakatz m