Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lion shepherd plakat m 

wehrmacht plakat m

destroyers plakat m

organek baner m

queensryche plakat m

wacken2019

black silesia open air festival iv m

prog in park iii m

ram plakatx m

psychotic waltz plakatx m

protector plakat m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

VIRGIN SNATCH - Vote Is A Bullet

 

(2018 Mystic)
Autor: Wojciech Chamryk
 
virginsnatch-voteisabullet s
Tracklist:
1. Intro
2. Face In the Dirt
3. Vote Is a Bullet
4. Swarm of Wild Bees
5. Ineffective Grand Gestures
6. Defending the Wisdom (Wisdom to Thrive)
7. G.A.W.R.O.N.Y.
8. Antipodes
9. We Are Underground
                
Lineup:
Jacko - Drums
Grysik - Guitars
Zielony - Vocals
Anioł - Bass
Paweł Pasek - Guitars
              
Krakowska formacja nie spuszcza z tonu. „Vote Is A Bullet” to już jej szósty album i kto wie, czy nie będzie on przełomowym wydawnictwem Virgin Snatch. Wcześniejsze docierały bowiem do dość hermetycznej grupy odbiorców i sprofilowanych mediów, a teraz, dzięki pierwszemu w historii zespołu, utworu z polskim tekstem o zespole zrobiło się głośno w różnych kręgach. Mowa oczywiście o numerze „G.A.W.R.O.N.Y”, gniewnej deklaracji i sprzeciwie przeciwko obecnej sytuacji politycznej w kraju, ale reakcje na ten tekst zaskakują mnie o tyle, że Zielony i spółka wcześniej też nie unikali takich tematów, tyle, że rozpowszechniali je w narzeczu Szekspira, co w żadnym razie nie brzmiało tak dosadnie. „Vote Is A Bullet” to jednak w żadnym razie nie tylko „G.A.W.R.O.N.Y”, bo muzycznego dobra mamy tu znacznie więcej. Thrash w wydaniu Virgin Snatch zawsze był wielowymiarowy i urozmaicony, ale nowy album jawi się na tle wcześniejszych
wyjątkowo korzystnie. Chłopaki łączą więc w tych, w większości długich i rozbudowanych, utworach bardziej techniczne granie z deathową intensywnością, nie zapominając przy tym o wyrazistym groove, wplatają balladowe partie, a i błyskotliwych solówek też nie brakuje. Wystarczy włączyć finałowy, trwający ponad 10 minut „We Are Underground”, by przekonać się, że nic tu nie jest dziełem przypadku i lekceważenie Virgin Snatch z jakichś pozamuzycznych powodów jest po prostu idiotyzmem. A jest przecież jeszcze Zielony – wokalista kompletny, od brutalnego wyziewu, momentów pod blackowy skrzek do czystego śpiewu, tak więc całość na
(5/6)
Wojciech Chamryk

131_sabaton_158x600px_eu.gif 132_deathangel_158x600px_eu.gif

Goście

2220232
DzisiajDzisiaj680
WczorajWczoraj3001
Ten tydzieńTen tydzień13752
Ten miesiącTen miesiąc63341
WszystkieWszystkie2220232
54.162.151.77