Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

dog eat dog 2019 abk fall instastory posterzyx m

walkyrya italian metal band 111019 m-artzzz b

mh plakat b

mortis plakat m

destroyers i jaguar plakat krakow 1zzz m

praying mantis plakat m

pestilence poster oba net 1k m

hitten plakatz m

true thrash fest m

ghost plakatz m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

alterbridge posterb1zyx m

annihilator plakat666 b

exumer plakat m

voivod plakatzyx m

metalowa-wigilia-2019-web-posterzyx m

deeppurple-poster m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

mystic festival 2020 m

MONASTERIUM - Church Of Bones

 

(2019 Nine )
Autor: Wojciech Chamryk
 
monasterium-churchofbones s
Tracklist:
1. Church Of Bones
2. La Danse Macabre
3. Liber Loagaeth
4. Ferrier Of The Underworld
5. Embrace The Void
6. The Order Of The Dragon
7. Sleeping With The Dead
8. The Last Templar
            
Lineup:
Michał Strzelecki – śpiew
Tomasz Gurgul – gitara
Filip Malinowski – bas
Maciej Berniak – perkusja
            
Polska słynie w świecie z zespołów sceny ekstremalnej, coraz częściej słyszy się tam o naszych grupach parających się tradycyjnym metalem, a od kilku lat mamy też spore zainteresowanie na Zachodzie rodzimym doom metalem. To przede wszystkim zasługa krakowskiego Evangelist, którego członkowie grają też w Monasterium. Trzy lata temu wydali nakładem greckiej No Remorse Records debiutancki album „Monasterium”, teraz zaś jego następcę „Church Of Bones”.
Jeśli komuś przypadł do gustu ten pierwszy materiał, to najnowszy w żadnym razie go nie rozczaruje, gdyż mamy tu epicki doom w formie najbardziej klasycznej z możliwych i na pewno pod każdym względem ciekawszy. Doom krakowskiego kwartetu jest majestatyczny, posępny i niezwykle patetyczny. Brzmi mocarnie i surowo, ale nie jest też pozbawiony bardziej melodyjnych czy balladowych partii, w kilku utworach pojawiają się dynamiczne zrywy, nie brakuje w nich też odniesień do tradycyjnego metalu lat 80. Składa się to wszystko na świetną, dopracowaną pod każdym względem i robiącą wrażenie płytę, niczym nie ustępującą najlepszym światowym produkcjom. Nie ma na niej utworów słabszych czy takich sobie, dlatego trudno mi wyróżnić którykolwiek z nich – posłuchajcie zresztą singlowego „The Last Templar” z wokalnym, podzielonym na role, dialogiem Michała Strzeleckiego oraz Leo Stivali z Forsaken i wszystko będzie jasne.
(5/6)
Wojciech Chamryk

127_velesar_maly_baner_reklama_hmp2.png 126_bulletraid_baner2.gif 124_italian_metal.png 129_exhorder_158x600px_eu.gif 125_mantiz_pion.jpg

Goście

2543133
DzisiajDzisiaj1662
WczorajWczoraj3650
Ten tydzieńTen tydzień11660
Ten miesiącTen miesiąc60596
WszystkieWszystkie2543133
18.204.48.40