Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 96sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

MARTYR - Live In Japan

 

(2019 Pt78)
Autor: Wojciech Chamryk
 

martyr live in japan s 

Tracklist:
01. 開演 2:25
02. Into the Darkest of All Realms 4:59
03. Infinity 3:58
04. Snow and Fire 5:05
05. Afterlife 6:01
06. Inch by Inch 5:08
07. Unborn Evil 5:12
08. Art of deception 4:58
09. Speed of Samurai 7:04
10. Monster 9:23
                    
Holenderski Martyr był jedną z niespełnionych nadziei europejskiego metalu lat 80. Wtedy skończyło się raptem na dwóch płytach, „For The Universe” i „Darkness At Time’s Edge”, a już w roku 1989 po zespole pozostało już tylko wspomnienie. I kiedy wydawało się, że taki stan rzeczy utrzyma się już na wieki, to w roku 2005 grupa nieoczekiwanie reaktywowała się – początkowo ze znanym z obu albumów wokalistą Gerardem Vergouwem, rychło zastąpionym przez pierwszego frontmana Roberta van Harena. I to on, wraz z liderem i gitarzystą Rickiem Bouwmanem, jest filarem obecnego składu Martyr, mającego już na koncie dwa kolejne, studyjne materiały. Niedawno dyskografię grupy wzbogacił pierwszy w jej historii oficjalny materiał koncertowy, nagrany w Osace „Live In Japan”. Pewnym rozczarowaniem dla dawnych fanów może być tu fakt, że niewiele na tej płycie utworów z lat 80., poza wydłużoną wersją sztandarowego „Speed Of Samurai” z debiutu i rozpędzonym „Snow And Fire” z kompilacji „Dutch Steel”. Jednak nowe utwory, wybrane przede wszystkim z wciąż najnowszego albumu „You Are Next”, dopełnione dwoma z „Circle Of 8”, też trzymają poziom, szczególnie „Into The Darkest Of All Realms”, „Art Of Deception” i mroczny, zwieńczony outro, „Monster”. Do tego van Haren jest w formie, instrumentaliści również, a brzmienie jest konkretne, surowe i mocne, żadna cyfrowa wydmuszka.
No i te bonusy z japońskiego CD i wersji 2LP: studyjna, zaśpiewana po japońsku (!), nowa wersja „Speed Of Samurai” i premierowy, bardzo udany utwór „English Forces”, potwierdzający, że warto czekać na nowy album Martyr.
(5/6)
Wojciech Chamryk
baner_oh.gif baner_oskar gif.gif ma_week_gif-gif.gif baner_lone assembly.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif baner_158x600_mtwa.gif mrpun_h-158x600.gif

Goście

7785461
DzisiajDzisiaj2058
WczorajWczoraj3508
Ten tydzieńTen tydzień5566
Ten miesiącTen miesiąc96914
WszystkieWszystkie7785461
18.97.14.86