Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 84sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

RASCAL - Headed Towards Destruction

 

(2021 Ossuary )
Autor: Wojciech Chamryk
 

rascal headed towards destruction s 

Tracklista:
1. Headed Towards Destruction
2. After The Sunset
3. Don’t Look Back
4. Hold The Line
5. Kingdom Of Misery
                  
Ossuary Records nie przestaje zaskakiwać, po długogrających debiutach Okrütnika i Shadow Warrior proponując pierwszą EP kolejnej młodej, bardzo obiecującej formacji. Rascal są z Warszawy i od jakichś dwóch lat grają speed/power metal w starym, dobrym stylu lat 80. W dodatku czynią to na takim poziomie, że od razu nasuwa się pytanie czemu to tylko EP, nie coś dłuższego, ale OK, takie było najwidoczniej założenie. Mamy tu efektowne połączenie wpływów zespołów brytyjskich z nurtu NWOBHM i kontynentalnych, głównie niemieckich, czyli granie piekielnie dynamiczne, ale przy tym całkiem melodyjne. Tu na przebój wyrasta całkiem nośny „Hold The Line”, ale i innym numerom, zwłaszcza tytułowemu czy patetycznemu „Kingdom Of Misery”, również niczego pod tym względem nie brakuje. Zaskakuje też swoboda, wręcz wirtuozeria młodych muzyków, szczególnie w „After The Sunset” z kilkoma zróżnicowanymi solówkami oraz poziom wokalny – Kacper Pędziszewski okazuje się prawdziwym odkryciem naszej sceny metalowej, w konkurencji międzynarodowej też zresztą nie jest bez szans, dysponując wyrazistym, mocnym głosem i umiejętnością różnicowania swych partii, od czystych do brutalniejszych, choćby w „Don’t Look Back”. I tak jak z zasady nie bawię się w jakieś podsumowania roku, to przy wyliczaniu najciekawszych debiutów A.D. 2021 Rascal plasowałby się u mnie bardzo, bardzo wysoko.
(5/6)
Wojciech Chamryk
142_mag_baner5.png 138_mag_baner1.png 141_mag_baner4.png 140_mag_baner3.png 143_mag_baner6.jpg 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 139_mag_baner2.png

Goście

4222848
DzisiajDzisiaj1982
WczorajWczoraj2394
Ten tydzieńTen tydzień1982
Ten miesiącTen miesiąc13128
WszystkieWszystkie4222848
35.172.230.154