Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 95sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

W.R.ONA - Ile

 

(2024  Voiceshop)
Autor: Wojciech Chamryk
 
wrona-ileio m 
Po „Czemu nie” sprzed dwóch lat  Sławomir Antoni Wroński i Grzegorz Imielski wracają ze znacznie dłuższą, bo trwającą blisko 50 minut, płytą. „Ile” to wciąż minimalistyczny w warstwie muzycznej, alternatywny rock, ale znacznie ciekawszy i bardziej urozmaicony niż na debiucie. Niejednokrotnie też ostrzejszy, ale przy tym wciąż zakorzeniony w post-punku/cold wave („Y.O.U.”) i do tego klimatyczno-melodyjny („Coś pękło”, z dialogiem Karolak-matka, zaczerpniętym z filmu „Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy”, niespieszny „Jeden dzień”). Jak dla mnie za dużo tu tych gadanych, typowo rapowanych partii, które pojawiały się już na „Czemu nie”, ale nie w takim natężeniu - to pewnie skutek tego, że lider nie do końca jest wokalistą, to bardziej śpiewający instrumentalista. Tak na wysokości 10 utworu robi się już jednak zbyt monotonnie, tak jakby lepsze pomysły trafiły do tych umieszczonych na płycie wcześniej, ale ratuje je ciekawa, egzystencjalna i pełna wnikliwych obserwacji, warstwa tekstowa, z utworami śpiewanymi i po polsku, i po angielsku. Można więc dać „Ile” szansę, bo mimo pewnych niedociągnięć to całkiem udana płyta.
(4/6)
Wojciech Chamryk
mrpun_h-158x600.gif le_orme_word_new_158x600.gif baner_oskar gif.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oh.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif baner_nick.gif

Goście

7588092
DzisiajDzisiaj5458
WczorajWczoraj5659
Ten tydzieńTen tydzień35180
Ten miesiącTen miesiąc59052
WszystkieWszystkie7588092
18.97.9.168