Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 83sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

gojiraark m

opethark m

accept nowa datadaw m

 

MOONLIGHT - Nate

 

(2017 Self-Releaserd)
Autor: Wojciech Chamryk
 
moonlight-nate m

Tracklist:

1. Bio                

2. Off                 

3. Sex    

4. Kiedy myśli mi oddasz 

5. Lili                 

6. Ciężar                        

7. Col                 

8. Asuu              

9. Sensitive                    

10. Zabić siebie                          

11. Roads                      

12. Kołysanka    

13. Meren-Re     

14. Off

    

Lineup:

Maja Konarska - Vocals

Paweł Gotłas - Bass

Marek Pokorniecki - Guitars

Daniel Potasz    - Keyboards     

   

Poprzedni album Moonlight, „Integrated In The System Of Guilt”, ukazał się ponad 10 lat temu. Wkrótce po jego premierze drogi muzyków rozeszły się jednak nieodwołanie, ale przed dwoma laty reaktywowali zespół, zaś „Nate” jest pierwszym efektem odrodzonego Moonlight. Nie ma co ukrywać, że po tak długiej przerwie tylko najwierniejsi fani czekali na tę płytę, ale znajdą na niej sporo interesujących dla siebie dźwięków. Co istotne szczecińska grupa już chyba ostatecznie uwalnia się od łatki gotyckiego metalu, prezentując nieszablonowe i bardzo różnorodne utwory, będące logiczną kontynuacją stylu obranego przed rozpadem w roku 2007. Gotycki mrok i specyficzny klimat jest tu oczywiście nadal obecny, zwłaszcza w kojarzących się z dokonaniami Closterkellera, nagranych na nowo „Kiedy myśli mi oddasz” i „Col”.  Mamy tu jeszcze jeden remanent z przeszłości w postaci „Asuu” oraz długą, koncertową wersję „Meren Re dobranoc”, ale reszta to już premierowe kompozycje. W wielu z nich gitara schodzi na plan dalszy, dominują instrumenty klawiszowe i mroczna elektronika, a użycie automatu perkusyjnego jeszcze bardziej podkreśla mechaniczno-industrialny charakter choćby „Sensitive” czy „Zabić siebie”. W kilku utworach wykorzystano jednak akustyczne instrumenty: partie fletu, pianina i kontrabasu pięknie wzbogacają klimatyczne „Roads: i „Kołysankę”, zaś  w „Sex” słyszymy duduk. Zespół coraz śmielej wzbogaca też partie wokalne męskim głosem, stąd udział w sesji nagraniowej obok Mai Konarskiej i trzech innych wokalistek dwóch Łukaszów: Szulborskiego i Drapały. Jeśli ktoś pamięta Moonlight z czasów „Kalpa Taru” czy „Meren Re” może mieć z przyswojeniem zawartości „Nate” pewien problem, jednak fani śledzący rozwój grupy w późniejszych latach nie powinni być rozczarowani jej najnowszą propozycją.

(4,5/6)

Wojciech Chamryk

143_eskalacja-singiel-158x600-singiel.png 142_badtaste-baner156x600.png 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 145_wrona.png

Goście

3995622
DzisiajDzisiaj329
WczorajWczoraj433
Ten tydzieńTen tydzień3980
Ten miesiącTen miesiąc329
WszystkieWszystkie3995622
3.234.210.25