Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 79sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

katatoniaaak 2 m

accept posterb1yyy m

helloween i hammerfallzzz m

vdgg plakat nowe daty m

steelpanther 2022pol m

 

LORD FIST - Wilderness Of Hearts

 

(2020 High Roller)
Autor: Wojciech Chamryk
 

lordfist-wildernessofhearts s 

Tracklist:
1.First Morning - Collapse
2.Arkona Cross II
3.Wings Drawn In Our Minds
4.Flying over Tiprinith
5.Moonhalo (Instrumental)
6.Sisters
7.Princess of the Red Flame
8.Aurorae
9.Tigers of Snow
10.Wilderness of Hearts
                         
Zdjęcie z tyłu okładki rozbawiło mnie do łez, bo ten „wojownik“ na oklep innej reakcji wywołać nie może, wszak siodło znano już w starożytności. Jednak zawartość drugiego albumu fińskiego kwartetu jest na tyle dobra, że nie ma co zwracać uwagi na ewidentne braki w końskim rzędzie. Lord Fist manifestują na „Wilderness Of Hearts“ swe uwielbienie dla Nowej Fali Brytyjskiego Heavy Metalu, grają więc niczym w 1979 czy 1982 roku, nie patrząc na jakieś późniejsze elementy metalowej stylistyki. Okazują to na wszystkie możliwe sposoby, począwszy od niezbyt mocnego brzmienia, przez kompozytorskie i aranżacyjne patenty: „Wings Drawn In Our Minds“ czy „Tigers Of Snow“ naprawdę mogłyby zostać wyjęte z jakiejś starej płyty z tamtych lat, szybki „Arkona Cross II“ też jest nad wyraz stylowy. Szukanie czegoś swojego w wydaniu Lord Fist polega zaś na tym, że czasem rezygnują z klasycznych refrenów, tak jak w tej pierwszej kompozycji czy „Flying Over Tiprinith“; nawiasem mówiąc szkoda tej finałowej, wyciszonej solówki, skoro nagrywa się płytę nie trwającą nawet 35 minut, bo jedna więcej też zmieściłaby się na LP. Partie solowe są tu zresztą mocnym punktem większości utworów, a już szczególnie „Princess Of The Red Flame“ i utworu tytułowego, zaś jeden z ich autorów Perttu Koivunen jest też niezłym wokalistą, szczególnie w wysokich rejestrach. Całość więc zdecydowanie na tak, a już szczególnie dla fanów NWOBHM.
(4/6)
Wojciech Chamryk
142_sepultura158x600.gif 141_evil158x600.gif 143_kata_158x600 kopia.jpg 139_gojira_158x600 kopia.jpg 140_fatum-158x600-singiel.png

Goście

3695255
DzisiajDzisiaj446
WczorajWczoraj597
Ten tydzieńTen tydzień3056
Ten miesiącTen miesiąc11414
WszystkieWszystkie3695255
3.238.95.208