Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 78sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

legendy metaluiuy m

accept posterb1yyy m

helloween i hammerfallzzz m

vdgg plakat nowe daty m

steelpanther 2022pol m

 

ASYLUM - Independent

 

(2010/2021 Metal Blast)
Autor: Wojciech Chamryk
 

asylum-independentabcd s 

Tracklist:
01. You Will Die
02. Dreadfull Anarchy
03. State Of Oppression
04. Age Of War
05. Enemy
06. Like Animal
07. Rwanda
08. Hunting Season
09. Saint
10. About Gods
                  
Zakopiańska formacja nadrabia kilkunastoletnie zaległości, wydając w końcu oficjalnie debiutancki album zarejestrowany w 2010 roku. To dziwne, że „Independent” nie znalazł wtedy uznania u potencjalnych wydawców, bo to kawał solidnego thrashu z elementami hardcore – może zespół zbyt szybko odpuścił? Fakt faktem, że po reaktywacji szybko znalazł wytwórnię chcącą wydać ten stary materiał, a do tego w kompletnie przemeblowanym składzie (czterech nowych muzyków) nagrał też kolejny, zapowiadany przez singlowy, siarczysty numer „Self Destruct”. Co do „Independent” to jakoś nie dziwi mnie zainteresowanie tym materiałem niemieckiej Metal Blast Records, bo na tamtejszym rynku thrash był zawsze mile widziany, nawet gdy na świecie szalał grunge, a Asylum naprawdę potrafi go grać. Wśród swych mistrzów zespół wymieniał wtedy Destruction czy Kreatora; dodałbym tu jeszcze Slayera oraz Sepulturę ze środkowego okresu, co najpełniej słychać w „Rwandzie”, utworze traktującym o rzezi Tutsi w tym kraju w połowie lat 90. To na pewno jeden z najmocniejszych punktów programu „Independent”, jednak rozpędzony „You Will Die”, zróżnicowany „Like Animal” czy mroczny „About Gods” niczym mu nie ustępują. Ciekawostką jest też „State Of Oppression” w którym gościnnie udziela się Uappa Terror z Terrordome, co dodatkowo urozmaica warstwę wokalną tej kompozycji. Dobrze więc się stało, że ten album ujrzał w końcu oficjalnie światło dzienne, bo chociaż nie stanie się raczej ogólnoświatową sensacją, to reprezentuje poziom na tyle wysoki, by zainteresować fanów konkretnego thrashu.
(4)
Wojciech Chamryk
140_fatum-158x600-singiel.png

Goście

3640316
DzisiajDzisiaj420
WczorajWczoraj778
Ten tydzieńTen tydzień4560
Ten miesiącTen miesiąc12394
WszystkieWszystkie3640316
35.173.234.169