Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 79sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

open park m

legendy metaluiuy m

katatoniaaak 2 m

accept posterb1yyy m

helloween i hammerfallzzz m

vdgg plakat nowe daty m

steelpanther 2022pol m

 

HOLY DEATH - The Knight, Death And The Devil

 

(2005/2021 Old Temple)
Autor: Wojciech Chamryk
 

holy death the knight death and the devil s 

Tracklist:
CD1
1. Whispers of the Soul
2. Thunder of Revenge
3. The Battlefield Act I & II
4. Riding the Hellstorms
5. Holy Death
6. Fallen Angel
7. Power from Hell (Glory of Lucifer)
8. Standing Under the Cross
9. Lucyfer
10. Beat of Flame (Hellias cover)
11. Princess of the Dawn (Accept cover)
12. Call From The Grave (Bathory cover)
13. Call From The Grave (Bathory cover)
14. Whispers of the Soul
15. Riding the Hellstorms
16. Holy Death
17. Power from Hell (Glory of Lucifer)
18. Thunder of Revenge
                   
CD2
1. Whispers of the Soul
2. Thunder of Revenge
3. The Battlefield Act I & II
4. Riding the Hellstorms
5. Holy Death
6. Fallen Angel
7. Power from Hell (Glory of Lucifer)
8. Standing Under the Cross
9. Lucyfer
10. Call From The Grave (Bathory cover)
11. Beat of Flame (Hellias cover)
12. Standing Under the Cross (mix)
13. Heavy Metal Świat (TSA cover)
14. Flower's Red (Sabbat cover)
                
Holy Death to klasa sama w sobie. Już drugie demo „Abraxas” krakowskiej formacji stało się wydarzeniem na krajowej scenie blackowej, chociaż dla mnie, z racji blisko godzinnego czasu trwania i efektownej  formy wydania kasety, było to coś więcej niż tylko demonstracyjny materiał promocyjny. Po nim poszły zaś tak udane płyty jak choćby klasyczny już, debiutancki album „Triumph Of Evil” oraz szereg innych wydawnictw, ugruntowujących pozycję Holy Death nie tylko na rodzimej scenie. W roku 2005 zespół wydał album „The Knight, Death And The Devil”, materiał znacznie bardziej dojrzały i potwierdzający rozwój muzyków. Mimo blackowego rdzenia większości kompozycji mamy tu bowiem sporo eksperymentów i nieoczywistych rozwiązań, zaś Daren nader oszczędnie dozuje siarczyste blasty, częściej proponując znacznie wolniejsze tempa. Nadało to poszczególnym utworom jeszcze większej mocy, tak jak majestatycznemu „Thunder Of Revenge” czy mrocznemu, momentami orientalno-etnicznemu, „Fallen Angel”. Do tego, chociaż echa dokonań Hellhammer, Bathory, zarówno tego blackowego, jak też epickiego, czy Samael z wczesnych płyt są tu rzecz jasna słyszalne, to zespół zmierza czasem w rejony zupełnie odmienne, tak jak choćby w neoprogresywnej, klawiszowej introdukcji „Riding The Hellstorms”. Takich ciekawostek jest jeszcze więcej na drugim dysku CD, szczególnie w znacznie dłuższej od oryginalnej, wersji „Standing Under The Cross” opisanej mix – to mroczne i hipnotyczne electro/ambientowe dźwięki, kolejny dowód twórczych poszukiwań Necronosferatusa, Goolary'ego i Darena. W podobnej stylistyce utrzymany jest również ascetycznie zaaranżowany „Lucyfer” do tekstu Tadeusza Micińskiego. Co ciekawe dostajemy na tym wydawnictwie aż dwie wersje „The Knight, Death And The Devil”: miks M., grającego też gościnnie na basie w „Beat Of Flame” Hellias, ukazał się w epoce na CD, wersja Goolary'ego trafiła w roku 2008 na LP. Akurat mnie podoba się ta bardziej „detaliczna” winylowa, ale to jednak ta z kompaktu jest tą podstawową i dobrze, że obie są ponownie dostępne, bo to przecież dwa odmienne spojrzenia na ten sam materiał. Poza utworem z repertuaru Hellias jego wydanie z roku 2005 dopełniały też ciekawie podane „Call From The Grave” Bathory i „Princess Of The Dawn Accept. Teraz uzupełniły je dwie kolejne przeróbki: bardzo surowa, ale utrzymana w duchu oryginału „Heavy Metal World” TSA oraz jeszcze potężniejsza niż u Japończyków z Sabbat „Flower's Red”, a do tego mamy też sześć utworów w wersjach instrumentalnych, w tym „Call From The Grave”. Łącznie tegoroczna edycja „The Knight, Death And The Devil” to aż 32 utwory, a co ważne żaden z bonusów nie jest bezwarościowym odrzutem, jakże częstym na licznych wznowieniach klasycznych płyt, co tym bardziej podnosi wartość tego, ponadczasowego już, materiału.
(6/6)
Wojciech Chamryk
141_evil158x600.gif 140_fatum-158x600-singiel.png 142_sepultura158x600.gif

Goście

3661527
DzisiajDzisiaj140
WczorajWczoraj881
Ten tydzieńTen tydzień4147
Ten miesiącTen miesiąc14950
WszystkieWszystkie3661527
3.236.23.193