Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 83sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

death to allark m

summer jazz festival 2022krakow m

 

paradise lostark m

gojiraark m

slipknotark m

opethark m

accept nowa datadaw m

 

ERZSÉBET - The Blasphemous Lady

 

(2021 Art Gates Records)
Autor: Wojciech Chamryk
 
erzsebet-theblasphemouslady s 
Tracklist:
1. Ördög's Moon
2. Erzsébet
3. Wraiths Behind the Mirror
4. Cachtice
5. Darvulia's Eye
6. The Blasphemous Lady
                   
Lineup:
Erzsébet – Vocals
Angelvs – Guitars, keyboards
Ngldogma – Bass, backing vocals
Cerbervs – Drums
            
Elżbieta Batory zmarła ponad 400 lat temu, ale jej zbrodnicze dokonania i mroczna legenda wciąż fascynują kolejne pokolenia metalowców. Hiszpanie z Erzsébet wybrali nawet jej imię na nazwę, wokalistka zespołu Elisabeth Campuzano Carreras również używa go w węgierskiej pisowni. „The Blasphemous Lady” to debiutancki materiał kwartetu z Barcelony, EP poprzedzona cyfrowymi singlami „Wraiths Behind The Mirror” i „Erzsébet”. Obywa się bez większych niespodzianek –  Erzsébet gra symfoniczny black metal, perfekcyjnie dopełniający krwawe opowieści o hrabinie Batory. Przeważają więc szybkie tempa z częstymi blastami, klawiszowe pasaże dodają zajadłym riffom symfonicznego rozmachu, a nad tym wszystkim dominuje demoniczny skrzek frontwoman grupy. Nie oznacza to jednak monotonii: „Wraiths Behind The Mirror” ma w sobie coś z gotyku i nie brakuje w nim melodyjniejszych partii, „Cachtice” również łączy opętańcze tempa z patetycznymi zwolnieniami, a wokalistka pokazuje się w nim z nieco innej, zdecydowanie  łagodniejszej strony. W „Darvulia’s Eye” jest podobnie, z kolei „The Blasphemous Lady” to już szybka jazda z wyeksponowanymi blackowymi patentami i zarazem potwierdzenie, że mimo symfonicznych akcentów i pewnej dozy melodii czy melancholii Erzsébet jest jednak przede wszystkim zespołem metalowym. Ciekaw jestem jak potoczą się dalsze losy tej grupy, bo ma potencjał, jeśli tylko nie ugrzęźnie w schematach wybranej konwencji.
(4,5/6)
Wojciech Chamryk
142_badtaste-baner156x600.png 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 143_eskalacja-singiel-158x600-singiel.png 145_wrona.png

Goście

3956450
DzisiajDzisiaj984
WczorajWczoraj877
Ten tydzieńTen tydzień2499
Ten miesiącTen miesiąc13226
WszystkieWszystkie3956450
35.168.110.128