Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 85sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

frightful pandemic outbreak i species m

beast in blackpw m

left to die m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

the fairy folk tour m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

SLAVE KEEPER - Ślad

 

(2022 Self-Released)
Autor: Wojciech Chamryk
 
slave keeper slad s 
Tracklist:
1. Świt
2. Ratuj Mnie
3. Nadszedł Czas
4. Watchmaker
5. Ostatni Raz
6. Mój Los
7. Heaven
8. Samotny
9. Zagubiona
10. Leonardo
11. W Obliczu Wojny
12. Zostaw Ślad
                                              
Ta lubelska grupa zaistniała szerzej stosunkowo niedawno, to jest w momencie premiery teledysku „W obliczu wojny” z udziałem Grzegorza Kupczyka, jednak w żadnym razie nie można postrzegać Slave Keeper wyłącznie przez pryzmat tego utworu. Takich perełek jest bowiem na pierwszym albumie tej formacji znacznie więcej, co niemal z marszu ustawia „Ślad” wśród najlepszych debiutów rodzimego hard 'n' heavy. Nie dziwi to zresztą ani trochę, skoro zespół istnieje od 2014 roku i dopiero niedawno zdecydował się wejść do studia w celu nagrania pierwszego materiału; najwidoczniej ten brak pośpiechu wyszedł mu na zdrowie. Już drugi po intro „Świt”, szybki i bardzo dynamiczny „Ratuj mnie” pokazuje, że zespół świetnie czuje się w archetypowym heavy na   modłę lat 80., melodyjny refren też jest niczego sobie. Równie udane są oparte na podobnym schemacie „Heaven” i kompozycja tytułowa oraz bardziej miarowe „Nadszedł czas” i „Mój los”, zarazem utwory zróżnicowane i dopracowane aranżacyjnie, bowiem poza tradycyjnym metalowym instrumentarium zespół wykorzystał również flet, sopiłkę i klawisze. Nie da się nie zauważyć, że niektóre utwory, szczególnie „Zagubiona” zyskałyby po skróceniu o jakąś minutę, ale w pełni rekompensują tę chwilową monotonię te wyróżniające się ponad miarę. Pierwszy to epicki „Leonardo”, mający w sobie coś z progresywnego rozmachu, zaś kolejny to wspomniany już „W obliczu wojny”; ciekawy muzycznie, z wokalną dramaturgią i jeszcze bardziej aktualnym od 24 lutego tekstem. Grzegorz Kupczyk w żadnym razie nie jest w tym numerze osamotniony, Marta Biernacka jest bowiem jego równorzędną partnerką, zresztą „Ślad”od strony wokalnej całościowo robi bardzo dobre wrażenie, co tym bardziej wpływa na końcową notę. Liczę więc, że kolejny album Slave Keeper będzie jeszcze ciekawszy, skoro już za sprawą pierwszego pokazali się z tak dobrej strony i zasygnalizowali tak duży potencjał.
(5/6)
Wojciech Chamryk
140_mag_baner3.png 142_mag_baner5.png 138_mag_baner1.png 141_mag_baner4.png 143_mag_baner6.jpg 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 139_mag_baner2.png

Goście

4305492
DzisiajDzisiaj1026
WczorajWczoraj2058
Ten tydzieńTen tydzień6906
Ten miesiącTen miesiąc43909
WszystkieWszystkie4305492
18.206.92.240