Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 87sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

 

 

LIPS OF ASHES - Defying The Odds

 

(2023 Self-Released)
Autor: Wojciech Chamryk
 
lipsofashes-defyingtheodds s 
Tracklist:
01 - Pay for The Pray 
02 - None
03 - Pathfinder
04 - Curse
05 - Divided World
06 - Sense of Leaf
07 - Dreamcatcher
08 - Defying The Odds
09 - Last Confession
10 - Out In The Fields (Gary Moore and Phil Lynott Cover) 
                    
Lineup:
Filip Suboczewski - wokal
Małgorzata Skarupa - gitara rytmiczna/prowadząca
Oskar Bałdyga - gitara solowa
Mateusz Tarka - perkusja
Kajetan Kowalski - bas
                     
„Defying The Odds” to debiutancki album młodej, istniejącej od pięciu lat, wrocławskiej grupy. Muzycy Lips Of Ashes deklarują uwielbienie dla hard rocka/tradycyjnego heavy metalu i w tych 10 utworach nie brakuje dowodów na prawdziwość tej fascynacji. Ostatni z nich to cover „Out In The Fields”, oryginalnie zamieszczony na LP „Run For Cover” Gary’ego Moore’a z roku 1985; jeden z ostatnich, jeśli nie ostatni, utwór, skomponowany i nagrany przez Moore’a z udziałem dawnego kolegi, byłego frontmana Thin Lizzy Phila Lynotta, zmarłego po kilku miesiącach. Lips of Ashes podeszli do tej przeróbki bez wiernopoddańczego bałwochwalstwa, bazując na oryginalnej wersji, ale proponując też coś od siebie, co dało całkiem niezły efekt końcowy. Jest to jednak tylko coś na kształt finałowej wisienki na torcie, bo jak to wykonanie nie byłoby dobre, to przy niskim poziomie własnego materiału nie obroniłoby całej płyty. Na szczęście nie ma o tym mowy: zespół proponuje dość proste, ale robiące wrażenie kompozycje, z wyróżniającymi się openerem „Pay For The Pray”, zróżnicowanym „None” i Dreamcatcher” na czele. Sekcja jest solidna, mamy też gitarowy duet, a wokalista Filip Suboczewski radzi sobie równie dobrze zarówno w wyższych, jak i niższych rejestrach. Są też, całkiem udane, próby przełamywania aranżacyjnych schematów, choćby w postaci wyeksponowania basowych partii w „Curse” czy akcentów balladowych w utworze tytułowym. Dlatego długogrający debiut Lips Of Ashes oceniam jako udany i myślę, że z czasem ten zespół pokaże, że stać go na jeszcze więcej.
(4/6)
Wojciech Chamryk
138_mag_baner1.png 142_mag_baner5.png 141_mag_baner4.png 144_mag_thefairyfolktour.jpg 140_mag_baner3.png 143_bogactwo_ascezy.jpg 139_mag_baner2.png

Goście

4781261
DzisiajDzisiaj772
WczorajWczoraj881
Ten tydzieńTen tydzień772
Ten miesiącTen miesiąc17414
WszystkieWszystkie4781261
3.238.180.174