Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 88sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

 

 

POPIÓR - Pomarlisko

 

(2023 Szataniec)
Autor: Wojciech Chamryk
 
popior-pomarlisko s 
Tracklist:
1. Międzyświat
2. Zabierz mnie do piekła
3. Marne wycie hien
4. Cień starych, cmentarnych drzew
5. Astralne wrota gwiazd
6. Czarny bal
7. Pomarlisko
8. Requiem
                                   
„Popiór“ Kata Romana Kostrzewskiego ukazał się wiosną 2019 roku. Nie bez powodu ta bardzo udana płyta zebrała świetne recenzje, dla wielu starych fanów Kata będąc najlepszym dokonaniem byłego frontmana tej formacji od wielu lat. Kolejne koncerty również potwierdzały wysoką formę zespołu, była mowa o kolejnym albumie,  ale wtedy gruchnęła wieść, że lider jest chory, a sprawa jest poważna. Roman Kostrzewski przegrał walkę z nowotworem, a świat polskiego metalu stracił jedną ze swych najbardziej wyrazistych i zarazem zasłużonych dla niego postaci, bo trudno wyobrazić sobie rodzimy thrash, death i black bez wpływów jego dokonań i charyzmy. Pozostał jednak materiał, który wokalista zaakceptował jako kolejny album swego wcielenia Kata, nie zdążywszy już jednak napisać tekstów. Gitarzysta i zarazem jego autor Jacek Hiro oraz perkusista Jacek Nowak postanowili do niego wrócić, zakładając nowy zespół. Nazwa Popiór była, można rzec, w tej sytuacji oczywista, a po zwerbowaniu basisty Grzegorza Feliksa i wokalisty Chrisa Hoflera, również autora tekstów, zespół zarejestrował ten album, nadając mu wymowny tytuł „Pomarlisko“. Muzycznie nie ma tu większych zaskoczeń, ta płyta mogłaby spokojnie stanąć pod względem poziomu materiału obok „Popióra“, łączy bowiem klasyczny thrash z tradycyjnie metalowym posmakiem w bardzo efektowną, pod każdym względem dopracowaną całość. Mamy tu więc  z jednej szybkość, moc i ciężar (świetny, singlowy opener „Międzyświat“, mocarny „Zabierz mnie do piekła“, rozpędzający się do blastów „Cień starych, cmentarnych drzew“, zaś z drugiej piękne ballady „Astralne wrota gwiazd“ i symboliczne „Requiem“, drugi utwór promujący płytę. Co ważne Chris Hofler sprostał wyzwaniu: owszem, momentami jego partie mogą kojarzyć się z Kostrzewskim, co może mieć jednak związek z tym, że przecież był to materiał pisany z myślą o tym właśnie wokaliście. Frontman Popióra dysponuje jednak innym głosem, potrafi też różnicować swoje partie i bez kompleksów robi swoje, za co należy mu się szacunek, bowiem mierzy się z legendą. W tekstach jego autorstwa nie brakuje nawiązań do tego, co pisał przed laty Kostrzewski („z ciemności woła głos“, „diabelski dom woła mnie“, etc.) co odbieram jako hołd dla Romana Kostrzewskiego i zarazem kolejne potwierdzenie tego, jak ogromny miał wpływ na rodzimą scenę metalową. Fani starego i nowego wcielenia Kata powinni więc sprawdzić tę płytę; jeśli nie z ciekawości, to chociażby z sentymentu, inni słuchacze też nie powinni być rozczarowani jej zawartością.
(5)
Wojciech Chamryk
142_mag_baner5.png 138_mag_baner1.png 141_mag_baner4.png 144_mag_thefairyfolktour.jpg 140_mag_baner3.png 143_bogactwo_ascezy.jpg 139_mag_baner2.png

Goście

4899620
DzisiajDzisiaj1350
WczorajWczoraj1208
Ten tydzieńTen tydzień4914
Ten miesiącTen miesiąc43275
WszystkieWszystkie4899620
44.210.77.73