Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lion shepherd plakat m 

wehrmacht plakat m

destroyers plakat m

organek baner m

queensryche plakat m

wacken2019

black silesia open air festival iv m

prog in park iii m

ram plakatx m

psychotic waltz plakatx m

protector plakat m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

Wojciech Hoffmann „Ostatni wojownik na ślubnym kobiercu, czyli wiosenne początki” - Poznań - 4.05.2019 [Zdjęcia]

 

Wojciech Hoffmann „Ostatni wojownik na ślubnym kobiercu, czyli wiosenne początki” – Klub Blue Note – 4 maja 2019

To był koncert jedyny w swoim rodzaju – nie dość, że wybitny gitarzysta Wojciech Hoffmann zagrał w kilku konfiguracjach, spędzając na scenie ponad 3,5 godziny, to jeszcze w tym tak naturalnym dla siebie środowisku zmienił stan cywilny, poślubiając wieloletnią partnerkę Ilonę Wiercińską. Nic więc dziwnego, że jego fani i przyjaciele zjechali się z mniej i bardziej odległych rejonów kraju, było to bowiem wydarzenie artystyczno-towarzyskie bez precedensu, a dodatkowo panna młoda obchodziła tego dnia również urodziny.

Bohater wieczoru zaczął koncert od utworów jednego ze swych największych idoli i pierwszej inspiracji Krzysztofa Klenczona, wykonując z The Klenczon Experience zarówno numery Czerwonych Gitar jak i Trzech Koron, choćby „Jak mi się podobasz”, „10 w skali Beauforta” czy „Nie przejdziemy do historii” – nie tylko grając, ale też śpiewając.

Po przypomnieniu czasów największej świetności polskiego big-bitu na scenie pojawił się zastępca kierownika poznańskiego Urzędu Stanu Cywilnego Krzysztof Konarski, a Ilona i Wojciech powiedzieli sobie: „tak”, tym samym ostatni wojownik polskiego metalu stał się nowożeńcem, czego świadkami byli Martyna Hoffmann-Jechura i Aleksander Wierciński.

Szczęśliwy i rozochocony pan młody szybko pojawił się na scenie ponownie, grając materiał solowy ze swoich dwóch świetnych płyt „Drzewa” oraz „Behind The Windows”, po czym przeszedł z projektem Hendrix Day do utworów swego innego mistrza – „Foxy Lady”, „Hey Joe” czy „Third Stone From The Sun” zabrzmiały nieziemsko, a lider potwierdził, że gra Hendrixa znacznie lepiej i z większym wyczuciem niż choćby Y. J. Malmsteen.
Wielką atrakcją był też krótki – zaledwie sześć utworów – występ grupy Non Iron, reaktywowanej niedawno w składzie z debiutanckiego albumu „Innym niepotrzebni”. I właśnie utwory z tej płyty dominowały w setliście, ale obok „Brata wielkiej biedy” czy „Życia król” zabrzmiało też „Highway To The Sun” z albumu „'91”, z tekstem częściowo po polsku, częściowo po angielsku.

Finałem był energetyczny set Turbo, a chociaż grupa przypomina właśnie w ramach jubileuszowej trasy „The Last Warrior 2019 Tour” materiał ze swego czwartego albumu, to jednak w ten wyjątkowy wieczór zagrała przekrojowo, wykonując też starsze numery jak „Słowa pełne słów” czy „Jaki był ten dzień”, a do tego gromkie „100 lat” na cześć młodej pary.

Elżbieta Piasecka-Chamryk

131_sabaton_158x600px_eu.gif 132_deathangel_158x600px_eu.gif

Goście

2220219
DzisiajDzisiaj667
WczorajWczoraj3001
Ten tydzieńTen tydzień13739
Ten miesiącTen miesiąc63328
WszystkieWszystkie2220219
54.162.151.77