Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 74sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

drownmyday-oraz-testergier-postare m

plakat necromicon 210x197 hmp m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

sabirexm m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

lucifer plakatb m

mystic festival 2020b m

metalmaniaa 210x297 hmp m

helloweenn 210x297 hmp m

Neurosis, Yob, Kowloon Walled City - Warszawa - 26.07.2019

Neurosis, Yob, Kowloon Walled City - Progresja Music Zone - 26 lipca 2019

Raczej o tym dlaczego jest jednym z najciekawszych i najbardziej zasłużonych dla sceny post/sludge metalowej nie muszę tutaj pisać. Nie powinno być dziwić, że ogłoszenie ich wspólnej europejskiej trasy z Yob wzbudziło poruszenie w gronie fanów klimatycznego grania. Na całe szczęście tym razem trasa nie ominęła Polski i mogłem na własnej skórze przekonać się o potędze koncertów Neurosis.

Nie wiem czy dwa koncerty w Polsce czy sezon wakacyjno festiwalowy sprawił, że frekwencja nie była jakaś mega olbrzymia ale narzekać też się nie dało. Na pierwszy ogień wyszli Kowloon Walled City, którzy w swoim krótkim, bo pół godzinnym koncercie rozgrzali publiczność przed następnymi połamanymi dźwiękami mistrzów gitary. Zarówno oni jak i reszta artystów tego dnia postawili na totalny minimalizm na scenie a kompletne szaleństwo w dźwiękach wydobywających się z instrumentów. I tak już pierwszy zespół utwierdził mnie w przekonaniu, że brzmienie dzisiejszego wieczoru będzie potężne a akustyka klubu nie zawiedzie.

Następny na deskach stołecznej Progresji pojawił się Yob. Mike i spółka zaprezentowali tak potężne i ciężkie riffy, że praktycznie nie było już co po nich zbierać. Zespół zaprezentował się w rewelacyjnej kondycji i zgraniu. Miałem momentami wrażenie, że wszystko wypada o wiele lepiej od bardzo udanego zeszłorocznego koncertu w Krakowie. Już na tym koncercie klub zaczął się wypełniać.

Mówiąc, że frekwencyjnie nie było szału mam na myśli dość spore odstępy między ludźmi na koncercie i właśnie w taki sposób udało mi się szybko znaleźć pod sceną na gwieździe wieczoru. Na ten koncert czekałem od roku 2017 kiedy to po raz pierwszy zetknąłem się z Neurosis. I cholernie było warto czekać. Zespół może nie szaleje na scenie i wydaje się wręcz stateczny, do tego brak wizualizacji i znikoma gra świateł. Wydaje się nudno? Nic bardziej mylnego, Neurosis nie potrzebuje takich patentów, oni po prostu grają i wychodzi im to fenomenalnie. Na tej trasie postawili na przekrojową setliste, niestety bez jakiś większych powrotów w przeszłość. Skupili się głównie na ostatnich swoich albumach.

Podsumowując, kto nie był niech żałuje. Mocny kandydat do tytułu klubowego koncertu roku i oby jak najszybciej wrócili na kolejną trasę.

Kacper Hawryluk

126_bulletraid_baner2.gif 124_hex_cd.jpg 125_markohietala_158x600px_eu.gif 122_velesar_reklama_hmp.png 120_sepultura_158x600px_eu.gif 123_reklama158X600.gif 127_zakk_158x600_hmp.gif 128_necronomicon_baner_hmpzzz_b.png 121_kreator_158x600px_eu.gif

Goście

2914748
DzisiajDzisiaj510
WczorajWczoraj2106
Ten tydzieńTen tydzień10047
Ten miesiącTen miesiąc39353
WszystkieWszystkie2914748
35.173.57.84