Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 68sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

bullet tourchartsentry weba b

black silesia open air iii m

king crimson m

deeppurple posterb1e m

iced earth plakat m

striker summer slam m

wacken plakatd m

anathema plakatz m

roger waters plakatu m

ino rock festival plakata m

hellion metal festivalx m

primal fear plakata b

threshold european tour 2018z m

ross the boss bullet crystal viper m

ross the boss 2 plakat m

diamond head plakat m

 

„Zawsze staramy się dawać z siebie wszystko!” (Within Silence)

Within Silence to pochodzący ze słowackich Koszyc zespół grający melodic power metal. W 2015r. zadebiutowali na rynku muzycznym płytą „Gallery of Life”, a w październiku 2017r. ukazał się ich drugi album „Return from the Shadows”, który promują energetyczne utwory „Heroes Must Return” i „Children of Light”. W skład grupy wchodzą: Martin Klein (wokal), Martin Čičo (gitara), Richard Germanus (gitara), Peter Gacik (perkusja) i Viktor Vega (bas). Głównymi tematami utworów kapeli są religia chrześcijańska i poszukiwanie prawdziwych wartości. W wywiadzie dla „Heavy Metal Pages” wokalista Within Silence Martin Klein opowiada o początkach zespołu, ulubionych utworach, trasie koncertowej z Theocracy, wspomnieniach z Polski i planach na przyszłość.

   

HMP: Wasz zespół Within Silence powstał w 2008 r., ale przez pierwsze sześć lat funkcjonował pod nazwą „Rightdoor”. Jakie są korzenie waszej grupy i kiedy zdecydowaliście się profesjonalnie zajmować muzyką?

Martin Klein: Na wstępie chcielibyśmy podziękować za szansę zaprezentowania naszej kapeli w waszym magazynie! Grupa została założona w 2008 r. przeze mnie i Richarda pod nazwą Rightdoor. To było w czasie naszych studiów na uniwersytecie. Na samym początku po prostu doskonaliśmy się muzycznie i graliśmy covery naszych ulubionych kapel – innymi słowy: zaczynaliśmy od zera. Miałem już jakieś doświadczenie z poprzednich kapel w graniu na gitarze, perkusji i trochę w śpiewaniu, ale Richard zaczynał dopiero w tym czasie grać na gitarze. Tak właściwie mieliśmy tylko pragnienie grania muzyki, którą lubimy i świadomość ogromu pracy przed sobą (śmiech). W tym czasie szczególnie pasja Richarda była naszym głównym motorem, bo sam byłem sceptyczny co do naszej przyszłości… Na początku byłem perkusistą grupy, potem jednak zdecydowałem przerzucić się na wokal. Generalnie zajęło nam około trzech lat, zanim osiągnęliśmy minimalny poziom umiejętności, który umożliwiałby nam porządne granie własnej muzyki. Przez pierwsze lata pracowaliśmy raczej jako projekt, ponieważ nasz skład ulegał ciągłym zmianom. Mimo że sytuacja grupy nie była optymalna, w 2012 r. nagraliśmy nasz pierwszy utwór demo, który pomógł nam się wypromować. Odbiór tej piosenki był bardzo pozytywny, co dało nam wystarczająco energii i motywacji do dalszej pracy. Potem skupiliśmy się na zbieraniu pomysłów na pierwszy album i kompletowaniu naszego ostatecznego składu. W 2013 r. w końcu znaleźliśmy właściwych chłopaków dla naszej grupy, więc mogliśmy zacząć ćwiczyć piosenki do debiutanckiego krążka. Nagrywanie zaczęło się w 2014 r. i do końca roku udało nam się wysłać album do Ulterium Records. Zgodziliśmy się wydać album przez ich wytwórnię w maju 2015 r. i w tym samym roku zmieniliśmy nazwę na Within Silence. Po podpisaniu kontraktu z Ulterium Records w 2015 r. wszystko nabrało już profesjonalnego kształtu. Najważniejsze jest to, że chcieliśmy i nadal chcemy tworzyć muzykę, w którą naprawdę wierzymy. To jest coś, co nigdy się nie zmieni. Cieszymy się, że nasza wytwórnia daje nam do tego twórczą wolność.

Jakie jest znaczenie nazwy kapeli Within Silence? Przywodzi na myśl grającą metal symfoniczny kapelę Within Temptation.

Szczególnie obecnie, kiedy wszystko dzieje się tak szybko, bardzo trudno jest znaleźć czas na odpoczynek, aby zwolnić i pomyśleć o naszym życiu. W związku z tym cisza staje się dla nas czasem bardzo rzadkim i wyjątkowym. Przesłanie nazwy naszej kapeli jest takie, że tylko w ciszy możemy znaleźć prawdę, usłyszeć głos Boga i podążać za Nim. Oczywiście może budzić skojarzenia z Within Temptation, ale po prostu ze wszystkich pomysłów, które mieliśmy, to połączenie brzmiało dla nas najlepiej. Tak więc nazwaliśmy się Within Silence i jesteśmy tą nazwą usatysfakcjonowani.

27 października 2017 r. wydaliście wasz drugi album „Return from the Shadows”, który jest promowany jako „bardziej dojrzały i skupiony” niż „Gallery of Life”. Czujesz różnicę w procesie pisania i nagrywania między tymi dwoma krążkami?

Tak. Naszym celem było i zawsze będzie dawać z siebie wszystko z muzycznymi pomysłami. Jednocześnie każdy z nas stale pracuje, by wejść na wyższy poziom muzykalności. Każdy z nas zrobił więc jako muzyk duży krok do przodu. Duże znaczenie ma też nasza wiara w materiał, który tworzymy. Przed nagraniami, kiedy ćwiczyliśmy nowe utwory, zdaliśmy sobie sprawę, że mamy w nich bardzo silne melodie z obiecującym potencjałem. Dało nam to dużą pewność siebie i zaczęliśmy bardziej ufać temu, co stworzyliśmy. Był to również mocny impuls to tego, aby jak najlepiej wypaść podczas nagrań w studio. Tak więc każda zmiana, której dokonaliśmy i trasformacja kapeli jest efektem naszej ciężkiej pracy. Z kolei od strony technicznej nagrywaliśmy drugi album w bardziej profesjonalnym studio niż pierwszy. Pracowaliśmy w bardziej komfortowym środowisku i lepszej atmosferze. Wreszcie w finalnym rezultacie bardzo pomógł nam mixing i mastering Rolanda Grapowa.

Stworzyliście dwa teledyski do utworów „Heroes Must Return” i „Children of Light”. Dlaczego właśnie te kawałki wybraliście na single – czy to wasze ulubione?

Dla mnie każda piosenka z nowego albumu jest interesująca i każdą lubię w inny sposób, ale wybraliśmy wspomniane utwory, ponieważ wierzyliśmy, że mają silne melodie, które mogą przyciągnąć uwagę potencjalnych nowych słuchaczy.

Teledysk do piosenki „Heroes Must Return” opowiada historię polskiego chłopca Patryka, który pomaga swoim chorym rodzicom. Czy mógłbyś opowiedzieć coś więcej o historii pokazanej w klipie?

Kiedy zdecydowaliśmy się stworzyć teledysk do „Heroes Must Return”, szukaliśmy do niego odpowiedniej historii. Z utworem tym związana jest myśl, aby zrobić coś dla świata w miejscu, w którym żyjemy, a nie tylko czekać i żądać aż zrobi to za nas ktoś popularny. Jeżeli każdy z nas zrobiłby coś dobrego dla swojej okolicy, wtedy moglibyśmy poczuć prawdziwą zmianę w świecie. Tak więc byłem bardzo szczęśliwy, że mogliśmy pokazać w naszym klipie historię Patryka. Dla mnie jest on prawdziwym bohaterem i osobą, którą warto naśladować ze względu na jego charakter, wysiłek i podejście do życia. Myślę, że właśnie to powinno zobaczyć nasze pokolenie – przykłady z prawdziwego życia, które reprezentują prawdziwe wartości. Więcej informacji o tej historii i możliwościach wspierania Patryka możecie znaleźć w opisie naszego wideoklipu do „Heroes Must Return” na Youtubie.

Moim ulubionym utworem z „Return from the Shadows” jest epicki 16-minutowy utwór „In the Darkness”. Czy od początku miał on być taki długi? Czy nagranie takiego dzieła jest wyzwaniem?

Miło mi to słyszeć. Nie sądziłem, że ten utwór będzie taki długi. Najpierw przygotowuję pierwsze riffy piosenek, a dopiero potem dodaję kolejne części tak długo, aż będę całkowicie usatysfakcjonowany utworem. Nie mogę powiedzieć, że stworzenie tej piosenki było szczególnie trudne czy skomplikowane. Nigdy do niczego się nie przymuszam, po prostu pozwalam moim pomysłom płynąć i rozszerzać się podczas pisania. Tak więc stworzenie takiej piosenki nie było moim pierwotnym celem, lecz naturalnym poczuciem, by dać temu utworowi wszystko, co uważam za potrzebne. Oczywiście jest to pewnym wyzwaniem, ponieważ nie zawsze jestem w stanie wykonać utwór zgodnie ze swoimi oczekiwaniami. Myślę jednak, że idzie nam całkiem nieźle i jestem tym kawałkiem usatysfakcjonowany, tak jak i innymi piosenkami.

Pochodzicie ze Słowacji, ale wszystkie swoje piosenki nagrywacie po angielsku. Myśleliście kiedykolwiek, aby nagrać utwory w waszym ojczystym języku?

Szczerze mówiąc, nie. Uważam, że ten rodzaj muzyki najlepiej brzmi w języku angielskim, więc chcemy kierować się tym trendem.

Wasze piosenki są porównywane do muzyki Helloween, Iron Maiden czy Powerwolf. Jak mógłbyś opisać swoje główne źródła inspiracji?

Jeśli chodzi o moje inspiracje, powiedziałbym, że jest to głównie melodyjna muzyka, styl nie gra roli (poza rapem i techno). Ale oczywiście moim ulubionym gatunkiem muzycznym jest metal i z tego obszaru najbardziej podobają mi się takie kapele jak Stratovarius, Avantasia, Iron Maiden, Metallica, Helloween, Theocracy, Sonata Arctica, Lost Horizon itp.

Teksty waszych utworów dotyczą walki z ciemnością i złem oraz szukania wiary i właściwych moralnych wartości. Jakie są dla Ciebie najważniejsze zasady bycia dobrym człowiekiem?

Dla mnie największe znaczenie w byciu dobrym człowiekiem ma podążanie za Jezusem Chrystusem, jak również bycie hojnym dla rodziny i społeczeństwa. Obecnie bardzo często mówi się, że całą siłę do bycia dobrym, szczęśliwym i dostatnim możemy znaleźć w sobie i że nie potrzebujemy do tego Boga. W życiu można jednak znaleźć wiele przykładów jak kończą ludzie, którzy kierują się tylko własnymi naukami i wierzeniami. Wierzę, że tylko Bóg może nam zagwarantować, że idziemy w życiu we właściwym kierunku. Nie dlatego, że tak słyszałem, po prostu wiem to z własnego doświadczenia. Powinniśmy tylko dać Mu szansę i starać się mocniej Mu wierzyć.

Zaczynaliście od koncertowania tylko na Słowacji, ale teraz macie też występy w Niemczech, Holandii i Belgii. Jak ludzie reagują na waszą muzykę? Czujesz dużo pozytywnej energii od waszych fanów?

Ludzie reagują bardzo dobrze i szczerze mówiąc nie spodziewałem się tak pozytywnych reakcji. Wiele razy pozytywnie zaskakiwało nas to, jak ludzie reagowali i jak im się podobały nasze koncerty. Pozytywna energia od fanów jest głównym powodem, dla którego tworzymy muzykę. To wspaniałe uczucie kiedy dajesz show, ludziom sprawia to radość, wymieniamy energię i po koncercie dostajemy pozytywny feedback. Właśnie to pomaga nam iść do przodu.

W listopadzie 2016 r. mieliście szansę wyruszyć w trasę koncertową z amerykańską kapelą power metalową Theocracy. Jakie są Twoje wspomnienia z waszych wspólnych występów?

Trasa z Theocracy była dla nas niesamowitą przygodą, która bardzo nam pomogła. Przede wszystkim pod względem występów na żywo, ponieważ po raz pierwszy graliśmy tyle koncertów pod rząd. Byliśmy już w początkowej fazie nagrywania, kiedy dołączyliśmy do Theocracy w trasie i myślę, że to wpłynęło też na proces tworzenia płyty. Bardzo podobał nam się czas spędzony w trasie, a w zespole panowała bardzo pozytywna atmosfera. Chłopaki z Theocracy mają niesamowite osobowości i bardzo dobrze nas traktowali. Jesteśmy im wdzięczni za tę szansę i wierzymy, że kiedyś w przyszłości uda nam się to powtórzyć.

Słowacja jest sąsiadem Polski i jak wspomniałem stworzyliście teledysk o naszym rodaku. Co myślisz na temat naszego kraju i polskich fanów muzyki metalowej?

Właściwie bardzo często mam kontakt z Polakami, ponieważ w ramach mojego prywatnego zawodu komunikuję się z Polakami i jeżdżę do waszego kraju wiele razy w roku. Mogę powiedzieć, że mam świetne relacje z ludźmi i pozytywne doświadczenia związane z waszą ojczyzną. Mamy też ze sobą wiele wspólnego, jeśli chodzi o język, więc gdy jestem w waszym kraju, czuję się prawie jak w domu. Znam kilka waszych zespołów i wiem, że macie tu wiele fajnych scen muzycznych. Mam nadzieję, że wkrótce u was wystąpimy.

Domyślam się, że muzyka jest najważniejszą częścią Twojego życia, ale nie jedyną. Jak spędzasz swój wolny czas, kiedy nie jesteś w studio?

Mam rodzinę i dwoje dzieci, więc cały swój wolny czas poświęcam im i mojej żonie. Poza kapelą mam też swoją pracę, zatem chcę spędzać z rodziną najwięcej czasu ile mogę.

Pytanie z serii „Co by było gdyby…”: Jeżeli nie zdecydowalibyście się grać metalu, jaki gatunek muzyczny byście wybrali?

Szczerze mówiąc, nie wiem. Może śpiewałbym jakieś miłosne piosenki jako wokalista pop… (śmiech) Naprawdę uwielbiam grać melodic metal i to właśnie pasja do tej muzyki sprawiła, że zostałem wokalistą. Tak więc nie wyobrażam sobie siebie w innym muzycznym stylu. 

Macie już jakieś plany na kolejny album?

Tak, oczywiście! Jesteśmy na początku procesu zbierania nowych pomysłów i wybierania z nich tego co najlepsze. Właściwie w moim przypadku pisanie piosenek jest procesem ciągłym, bo cały czas mam nowe pomysły na nowe piosenki. Pytanie które z nich najbardziej wpasowują się w tematykę albumu i współgrają z główną ideą. Tak więc jak tylko zdecydujemy się co do pomysłów, nad którymi chcemy pracować, zaczniemy ćwiczyć utwory i dawać z siebie wszystko. Na razie nie mamy jeszcze żadnego ustalonego deadline’u, ale mam nadzieję, że nie zajmie nam to dużo czasu i wkrótce będziemy gotowi do nagrań (śmiech).

Marek Teler

120_overkill_158x600px_eu_b.gif 116_epica_158x600px_eu.gif 119_slayer_158x600_eu.gif 118_riotV_158x600px_eu.gif 117_anthrax_158x600px_eu.gif 121_ex_158x600.gif

Goście

1297246
DzisiajDzisiaj674
WczorajWczoraj2212
Ten tydzieńTen tydzień11749
Ten miesiącTen miesiąc42897
WszystkieWszystkie1297246
54.81.254.212

powerwolf plakatz m

nightwish plakatz m

annihilator plakatz m

slayer plakatz m

batushka plakatz m